SPORT:ZIELONA GÓRA:

Nieudany start Skierki w Tokio

Na jednym starcie zakończył swój występ w igrzyskach olimpijskich w Tokio Jakub Skierka. Zawodnik Towarzystwa Pływackiego Zielona Góra w wyścigu eliminacyjnym na 200 metrów stylem grzbietowym finiszował ostatni.

Czas Skierki? 1:59.30, czyli grubo poniżej możliwości. Ostatecznie nasz zawodnik zakończył występ z 27. wynikiem. Przypomnijmy, że w maju podczas mistrzostw Europy Skierka zdobywał minimum z czasem 1:57.08. Rozczarowanie także w klubie Skierki. Mówi Marian Rzeźniewski, prezes TP Zielona Góra.

Szkoda, wielka szkoda. Uzyskanie wyniku zbliżonego wyniku do tego, co uzyskał na mistrzostwach Europy dawało pewny półfinał. Co się stało? Nie wiem. Na razie kontaktu z zawodnikiem ani jego trenerem nie miałem. Płynął bardzo słabo. Zaczął bardzo, bardzo wolno, a potem były to już skutki tego słabego czasu na połowie dystansu. Trudno powiedzieć, prawdopodobnie się spalił i popłynął znacznie poniżej oczekiwań.

Rozczarowania nie ukrywał również trener Skierki – Jacek Miciul:

Widać, że Kuba był mocno zdenerwowany. Stres go zjadł. Nie poznałbym techniki pływania. To nie Kuba. Widać, że nie wytrzymał presji, bo pływał na podobnym poziomie jak Radek Kawęcki. Zapłacił “frycowe”. Dopiero ostatnie 20 metrów płynął na swoim poziomie technicznym. Ponapinane mięsnie, brak płynnego oddechu. Jedyny element, który dobrze wykonywał, to nawroty.

Dodajmy, że pewny awans do półfinału wywalczył Radosław Kawęcki, były zawodnik zielonogórskiego klubu, który w Tokio miał okazję trenować pod okiem zielonogórskiego trenera Jacka Miciula. Kawęcki w eliminacjach uzyskał czas 1:56.83. Półfinały jutro. Finał w piątek.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Zobacz więcej
Back to top button
0:00
0:00
X

Zgłoszenie błędu w tekście

Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: