ZIELONA GÓRA:

Matura już za kilka dni. Jakie są obawy, czy wszyscy są gotowi?

Już w poniedziałek absolwenci szkół średnich zasiądą w salach egzaminacyjnych. Rozpoczną się matury. Jak wyglądają ostatnie przygotowania do ich przeprowadzenia? Sprawdziliśmy to na przykładzie zielonogórskiego „Lotnika”.

Wszyscy zdają sobie sprawę, że ta matura będzie wyjątkowa. Nie tylko dlatego, że odbywa się w czerwcu. Do obowiązkowego zestawu maturzystów, oprócz długopisu z czarnym wkładem i przyborów, będzie należeć… maseczka. Powinni ją nosić do momentu wejścia na salę egzaminacyjną. Nie mogą wchodzić i wychodzić ze szkoły w grupach.

Uruchomiliśmy cztery wejścia do szkoły. Uczniowie będą podzieleni zgodnie z salami, w których zdają egzamin maturalny. Oczywiście w każdej sali znajdzie się płyn do dezynfekcji. Nauczyciele będą kontaktować się z uczniami w maseczkach i przyłbicach.

Pomiędzy uczniami będą zachowane 1,5-metrowe odstępy. Sale zostaną zdezynfekowane po każdym egzaminie.

Zapytaliśmy tegorocznego maturzystę, Aleksandra Buchowieckiego, jak ocenia nastroje przed egzaminami.

Stresujemy się bardzo przed tą maturą, bo nie wiemy do ostatniego dnia, czy coś się jeszcze nie zmieni. Ministrowie cały czas kombinują, mówią, że może jednak, bo na Śląsku coś się wydarzyło, to może nam przesuną, może nie przesuną. Ale staramy się być pozytywnie nastawieni i uczyć się do ostatniego dnia, by jak najlepiej napisać maturę.

Do matury w „Lotniku” przystępuje 240 uczniów. Młodzież nie obawia się, że przez przesunięcie egzaminów będzie mieć problem z rekrutacją na studia, ponieważ nabór na uczelniach również został przedłużony.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

SKOMENTUJ ARTYKUŁ

Tagi
Zobacz więcej
Back to top button
Close
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: