ZIELONA GÓRA:

Grünberg żegna stary rok! [Nieznana Zielona Góra, odc. 17]

Przed wojną w Grünbergu były iście szampańskie bale sylwestrowe. Bawili się na nich biedni i bogaci, a różne grupy zawodowe urządzały własne przyjęcia.

Przed tą zbliżającą się wyjątkową nocą praktycznie wszystkie lokale, codziennie w prasie, reklamami zapraszały w swoje progi. Restauracyjne kuchnie wypełniały się aromatami imprezowych przysmaków, a wszyscy szykowali się na powitanie Nowego Roku.

W każdej restauracji, hotelu czy gospodzie można było potańczyć przy muzyce: na żywo, z polifonów, szaf grających czy patefonów.

Charakterystyczna dla tych balów była niespotykana w codziennej ofercie karta dań. Można było zjeść doskonałe mięsiwa – dziczyznę, białe kiełbasy, nadziewane szynki… Specjalnym przysmakiem sylwestrowym była golonka! Miało być dużo, tłusto i dobrze!

Noworoczny toast wznoszono lokalnymi koniakami, winami. W górę strzelały grünberskie „szampany”. Składano sobie noworoczne życzenia popijając poncz. Bawiono się radośnie i hucznie, do białego rana. Rano, na najbardziej wytrwałych, czekała w restauracjach mocna czarna herbata.

Wszystkim życzę szampańskiej zabawy. Niech Wam się darzy w roku 2018!

Tekst i zdjęcia:
dr Grzegorz Biszczanik – historyk, filokartysta, znawca dziejów Zielonej Góry

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Tagi
Zobacz więcej

Powiązane artykuły

Close
Close
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors:

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close