ZIELONA GÓRA:

Drugi przetarg na część „Parkingów 1000+”. Na razie znów brak zgłoszeń

Problemy z wykonawcami trwają. Upadłość firmy, która budowała rondo w Raculi czy wyższe koszty budowy Trasy Aglomeracyjnej to nie wszystko. Kłopoty są również z realizacją części programu „Parkingi 1000+”.

Pierwszy etap projektu zakładał, że w Zielonej Górze powstanie 520 miejsc postojowych w 16 lokalizacjach. To m.in. parkingi przy ulicy Zdrojowej, Cisowej i Osadniczej. Miejsca zostały wybrane spośród propozycji mieszkańców. Do 9 maja firmy mogły zgłaszać się do przetargu. Nie wpłynęła żadna oferta.

Dyrektor Departamentu Infrastruktury i Zarządzania Drogami w Urzędzie Miasta, Paweł Urbański uważa, że winna temu jest sytuacja na rynku budowlanym.

Jest duży problem z wykonawcami oraz cenami, które są proponowane za realizację poszczególnych inwestycji. W większości przypadków albo nie zgłaszają się firmy do przetargów, jak to miało miejsce przy „Parkingach 1000+”, albo jeśli wpływają oferty, to są zdecydowanie wyższe od kosztorysów inwestorskich czy środków, które są zabezpieczone w budżecie na realizację poszczególnych zadań.Paweł Urbański

Budowę parkingów z programu „Parkingi 1000+” zapewne także trzeba uważać za kosztowną. Wzrosły bowiem ceny w budownictwie. – Zakładamy kilkanaście tysięcy złotych za jedno miejsce postojowe. Pewnie w okolicach takiej kwoty będą oferty, jeśli się pojawią – dodaje Urbański.

W toku jest drugie postępowanie przetargowe. Termin składania ofert upływa 4 czerwca. Dotychczas także nie wpłynęła żadna oferta. Co jeżeli znów się nie powiedzie?

Trudno powiedzieć, co dalej. Na pewno jeszcze musimy ogłosić trzeci przetarg. W momencie, gdy do trzeciego przetargu żadna z firm by nie stanęła, możemy próbować udzielić zamówienia z wolnej ręki firmie, która będzie zainteresowana wykonaniem takiego zadania. Musimy więc poczekać na rozwój wypadków.Paweł Urbański

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Zobacz więcej
Back to top button
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: