ZIELONA GÓRA:

Namiastka szpitala poza szpitalem, czyli kilka słów o symulacji medycznej

Collegium Medicum w Bydgoszczy, Uniwersytet Medyczny w Łodzi, Uniwersytet Zielonogórski – co łączy te wszystkie uczelnie? Oczywiście kształcenie studentów kierunków medycznych. Każdy ośrodek akademicki stara się robić to na jak najwyższym poziomie, a nie ma dobrych rezultatów bez praktyki.

Coraz bardziej powszechna w nauczaniu przyszłych lekarzy staje się metoda symulacji medycznej. Na konferencji „EXPO Symulacja Medyczna – Wyzwania Przyszłości” w Zielonej Górze można było podpatrzeć, jak działa sprzęt i oprogramowanie używane do tego celu.

Prezentujemy dwa symulatory. Jeden to symulator ultrasonograficzny, drugi to symulator rocznego dziecka. Wszystkie platformy służą do tego, żeby zaprezentować to, co normalnie trudno pokazać studentom medycyny, gdyż są to przypadki rzadkie. Albo nie ma pacjenta na oddziale, żeby to pokazać bądź pacjent się nie zgadza. W przypadku niektórych symulatorów obsługa przypomina gry komputerowe, więc jeśli chodzi o młode pokolenie studentów, automatycznie mamy sojuszników, bo jest to jakby ich naturalne środowisko. Oczywiście trzeba mieć też zaplecze medyczne, którego zdobycie już nie jest takie łatwe.Mirosław Kostyra, firma SIMEDU

Nauka na symulatorach pomaga poznać np. zasady postępowania w sytuacji zagrożenia życia pacjenta. Studenci uczą się również pracować w zespole lekarzy.

Symulacja medyczna ma nie tylko aspekt techniczny. Wymaga również umiejętności porozumiewania się z pacjentem. To o wiele ważniejsze – twierdzi Szymon Michniewicz, kierownik Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Szpitalu Uniwersyteckim.

Jest takie narzędzie – to brzydko brzmi – jak pacjent standaryzowany. Bardzo zaawansowana technika nauczania, gdzie student pracuje z aktorem. Nie zawsze jest to aktor zawodowy, ale ktoś, kto gra pacjenta. Wtedy oprócz bezpiecznego środowiska symulacji medycznej mamy kontakt z żywym człowiekiem, który reaguje właściwie tak jak pacjent w relacji z pielęgniarką czy ratownikiem medycznym.Szymon Michniewicz

Podczas konferencji swoimi doświadczeniami z symulacji medycznych dzielili się m.in. specjaliści z centrów symulacji z Rzeszowa i Bydgoszczy. Wykładom towarzyszyły prezentacje sprzętu symulacyjnego.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Tagi
Zobacz więcej

Powiązane artykuły

Close
Close
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors:

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close