PIŁKA NOŻNA:

Był czarny kwiecień, będzie biały maj? Falubaz w końcu wygrywa!

Pierwsze punkty na wiosnę, pierwsze zwycięstwo, a bramek strzelonych więcej niż w całej dotychczasowej rundzie – tak w skrócie wyglądało starcie III-ligowego Falubazu z Polonią Głubczyce, wygrane przez zielonogórzan 5:2 (2:2).

Od razu trzeba zaznaczyć, że nie był to wielki mecz w wykonaniu podopiecznych Andrzeja Sawickiego, błędy w obronie nadal są rażące, a komplet punktów został zdobyty na ostatnim zespole III ligi. Kółeczka radości po końcowym gwizdku też nie było, ale pierwsze zwycięstwo odniesione po 52. dniach od startu rundy wiosennej cieszyć musi. I pozwala mieć resztki nadziei.

Falubaz zaczął świetnie, bo bramkę już w 8. minucie po indywidualnej akcji lewą stroną boiska zdobył Sebastian Górski. Na gola zielonogórzan goście odpowiedzieli dwiema groźnymi akcjami, ale żadnej nie wykorzystali. Gospodarze za to wykorzystali kolejną szansę. W 22. min. po dośrodkowaniu z rzutu wolnego przez Przemysława Mycana, bramkarza gości pokonał Wojciech Okińczyc. Po drugiej bramce Falubaz jednak oddał inicjatywę rywalowi. Efekt, to dwie bramki gości, zdobyte jeszcze przed przerwą. Najpierw gola kontaktowego w 41. min. strzelił Kacper Fedorowicz, a 60 sek. później wyrównał Łukasz Bawoł. Zielonogórzanie wściekali się na siebie. Jeszcze przed wznowieniem słychać było kłótnie i ostrą wymianę zdań u kilku graczy Falubazu. Jednak po zmianie stron gospodarze z czasem coraz bardziej przejmowali inicjatywę. Owoce to gole. Bramkę na 3:2 zdobył w 55. min. Przemysław Mycan, a w końcówce trafiali młodzi: na 4:2 Jan Izdebski i z rzutu karnego, po faulu na Okińczycu, tuż przed końcem podstawowego czasu gry Szymon Kobusiński. Żółto-biało-zieloni wygrali 5:2, zdobyli pierwsze punkty wiosną i niezmiennie pozostają na przedostatnim miejscu w III lidze, powiększając przewagę nad Polonią Głubczyce do 8 pkt. Strata do miejsca gwarantującego utrzymanie wynosi jednak 9 pkt., a do rozegrana zostało jeszcze dziewięć spotkań. Najbliższe w niedzielę, w Bielsku-Białej ze Stalą.

Andrzej Sawicki (trener Falubazu): – Kierownik powiedział, że minął czarny kwiecień minął, teraz jest maj. Cieszymy się ze zwycięstwa, ale trzeba też pochwalić zespół z Głubczyc, bo w pierwszej połowie oprócz dwóch bramek mieli jeszcze z 2-3 sytuacje. To był bardzo otwarty mecz. W przerwie padły męskie słowa i myślę, że nasze przygotowanie fizyczne było widać w drugiej połowie. (…) Nie liczymy punktów, pracujemy dalej, bez deklaracji.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Tagi
Zobacz więcej

Powiązane artykuły

Close
Close
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors:

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close