ZIELONA GÓRA:

Skrytobójstwo w zielonogórskim Jeleniowie [Nieznana Zielona Góra]

Zielonogórskie lasy, jedne z najpiękniejszych w kraju, otaczają miasto ze wszystkich stron. Ten zielony pierścień ma także swoje zapomniane i mroczne tajemnice, o których rzadko się wspomina. Dziś już prawie nikt nie pamięta, że w lasach zielonogórskiego Jeleniowa ponad 150 lat temu doszło do… skrytobójstwa.

Zbliżał się koniec marca 1863 roku. W zielonogórskim Jeleniowie (Droseheydau) Johan Gottlob Walter prowadził swoje niewielkie gospodarstwo rolne, które postanowił powiększyć o dodatkowe zwierzęta. W przeddzień swojego wyjazdu popełnił jednak błąd, który zaważył o jego losie…

Wybrał się do miejscowej karczmy, gdzie popijając alkohol opowiedział, że zebrał spora ilość gotówki – 24 Talary, która pozwoli mu na zakup krowy i następnego dnia rano wybiera się aby sfinalizować zakup w Nowogrodzie Bobrzańskim (Naumburg am Bober).

Był 23 marca 1863 roku kiedy to Johan przebudził się wczesnym rankiem i postanowił ruszyć w podróż. Aby skrócić sobie drogę wszedł w miejscowy las, tuż obok pałacu, kierując się w stronę miejscowości Piaski. Szedł leśnym duktem jednak cały czas przeczuwał, że ktoś go śledzi. Będąc już spory kawałek od wsi, kiedy zbliżała się godz. 04:30, z ukrycia padły dwa strzały, które dosięgły Johana. Ten padł na ziemię i próbując uciekać, czołgał się w stronę zagajnika wołając o pomoc. Skrytobójca nie podchodził jednak do swojej ofiary… krążył wokół niej niczym wilk, aż widząc, że nie zabił tymi strzałami Johana oddalił się.

Nagle na drodze pojawił się ówczesny rządca majątku Jeleniowa… (zaskakujący zbieg okoliczności, bo przecież każdy rządca majątku o 4:30 jest w lesie) i powiadomił… właścicieli majątku w Jeleniowie. Na pomoc ruszyła spora grupa miejscowych mężczyzn. Kiedy pojawili się na miejscu Johan Gottlob Walter widząc kolejny raz rządcę powiedział „tak wygląda ten, który do mnie strzelał”. Johanem zaopiekowano się, jednak w trakcie przejazdu do Jeleniowa zmarł… Sprawy nie wyjaśniono, a skrytobójca nie doczekał się kary.

Dziś niewiele osób o tym wydarzeniu wie. O tym fakcie przypomina krzyż znajdujący się głęboko w lesie, gdzie doszło do tragedii. Widnieje na nim niemiecka, już dość sfatygowana dwustronna inskrypcja, o treści „W tym miejscu Johan Gottlob Walter z Jeleniowa, dnia 23 marca 1863 roku, o godz. 04:30, podróżując w sprawach handlowych do Nowogrodu Bobrzańskiego, został zastrzelony przez niecną rozbójniczą rękę. Spoczywa w Jeleniowie na cmentarzu. Jego duszę ma Bóg”. Druga część znajduje się na tylnej części krzyża i brzmi „dedykowany przez czcigodnych przyjaciół z Jeleniowa i ościennych wsi”.

Krzyż przetrwał bez uszczerbku do lat 80. XX wieku, kiedy ktoś go ułamał oraz wyrzucił w głąb lasu. W latach 90. XX wieku został odnaleziony przez Andrzeja Bawłowicza – prezesa koła łowieckiego z Kaczenic i dzięki jego staraniom krzyż został naprawiony i powrócił w swoje pierwotne miejsce, gdzie stoi do dzisiaj.

Dojście do krzyża jest dość problematyczne, ale nie niemożliwe. Najłatwiej iść oczywiście od strony zielonogórskiego Jeleniowa. Trzeba wejść za dzielnicą w drogę pożarową oznaczoną liczbą „26” i kierować się w głąb lasu, nie wchodząc w jej odnogi. Droga jest, szeroka, dość dobra i piaszczysta. Musimy dojść do wyciętego zagajnika i odbić delikatnie w lewo i kierować się cały czas prosto dalej drogą „26”. Krzyż jest dokładnie, nomen omen, przy skrzyżowaniu dróg pożarowych „26” i „29”, a jego dokładna lokalizacja wg współrzędnych geograficznych to 51.8493350, 15.4221161.

Za pomoc w napisaniu niniejszego tekstu serdecznie dziękuję Jackowi Barczyńskiemu.

#NieznanaZielonaGóra #MiastoZG #ZielonaGóra #Droseheydau #Jeleniów #Schlesien

Źródła:
-opracowania własne;
-mapa „Dookoła Zielonej Góry”, wyd. Sygnatura 1996.
-”Dlaczego warto zajechać do Jeleniowa” [w:] rowernarympal.wordpress.com
-Grünberger Hauskalender: Heimatkalender für die Kreise Grünberg und Freystadt auf das Jahr 1929;
-M. Wojecki, „Kawałki pokuty”, [w:] „Gazeta Lubuska” nr 116, 18-19.05.1996

#NieznanaZielonaGóra #MiastoZG #ZielonaGóra #Grunberg #Schlesien #DawnaZielonaGóra

Tekst:
dr Grzegorz Biszczanik – historyk, filokartysta, znawca dziejów Zielonej Góry

Krzyż upamiętniający skrytobójstwo Johana Gottloba Waltera w lesie przy zielonogórskim Jeleniowie. Zdjęcie z lat 20. XX wieku. Źródło Grünberger Hauskalender: Heimatkalender für die Kreise Grünberg und Freystadt auf das Jahr 1929
Gospoda w zielonogórskim Jeleniowie, gdzie Johan Gottlob Walter zdradził zamiary swojej podróży. Fragment pocztówki z końca XIX wieku. Zbiory własne
Krzyż upamiętniający skrytobójstwo Johana Gottloba Waltera w lesie przy zielonogórskim Jeleniowie. Widok obecny. Fot. Własne
Krzyż upamiętniający skrytobójstwo Johana Gottloba Waltera w lesie przy zielonogórskim Jeleniowie. Widok obecny. Fot. Własne
Inskrypcja przednia na krzyżu upamiętniającym skrytobójstwo Johana Gottloba Waltera w lesie przy zielonogórskim Jeleniowie. Widok obecny. Fot. Własne
Inskrypcja tylna na krzyżu upamiętniającym skrytobójstwo Johana Gottloba Waltera w lesie przy zielonogórskim Jeleniowie. Widok obecny. Fot. Własne
Krzyż upamiętniający skrytobójstwo Johana Gottloba Waltera w lesie przy zielonogórskim Jeleniowie. Widok obecny. Fot. Własne
Krzyż upamiętniający skrytobójstwo Johana Gottloba Waltera w lesie przy zielonogórskim Jeleniowie. Widok obecny. Fot. Własne
Zobacz więcej
Back to top button
0:00
0:00
X