ZIELONA GÓRA:

Podwójna kradzież pieniędzy „na policjanta”. Oszuści stale działają

Oszuści, który podszywają się pod policjantów, wciąż są aktywni. Jedna z mieszkanek Zielonej Góry została dwukrotnie okradziona z pieniędzy. Złodzieje wyłudzili od niej gotówkę, dzwoniąc na numer telefonu kobiety.

Zielonogórzanka najpierw została wypytana o oszczędności. „Policjanci” wytłumaczyli też, że może potwierdzić ich tożsamość.

Kazali potwierdzać tożsamość policjantów poprzez wybieranie numeru 997 na klawiaturze, co jest oczywiście perfidnym oszustwem. Nie rozłączając się, nie możemy wykonać żadnego innego połączenia. Po prostu telefon przejął inny wspólnik, który oczywiście potwierdził tożsamość dzwoniącego „policjanta”. Zielonogórzanka, przekonana, że rozmawia z prawdziwym policjantem, słuchała jego poleceń.

Oszust kazał kobiecie zlikwidować lokatę, wypłacić pieniądze i przekazać je rzekomemu policjantowi.

Oczywiście nie był to żaden policjant, kobieta nie potwierdziła też jego tożsamości. Po prostu uwierzyła na słowo, widząc obcego sobie mężczyznę. Następnego dnia, już o godzinie 7:00 rano, oszuści zadzwonili do zielonogórzanki po raz kolejny, przekonując, że jeszcze pozostałe pieniądze na koncie również są zagrożone kradzieżą i że już podstawiają taksówkę pod dom, żeby jak najszybciej pojechała do banku i wypłaciła pozostałe pieniądze.

Zielonogórzanka wypłaciła z banku 20 tysięcy złotych i przekazała je oszustowi. Złodzieje przekonywali ją, że po południu wyjaśnią, czy odzyska oszczędności. Nie zrobili tego, a o tym, że doszło do oszustwa, zorientował się siostrzeniec kobiety, gdy dowiedział się od niej o zdarzeniu. Zgłosili kradzież na policję.

Po raz kolejny policjanci przypominają, że nie dzwonią z prośbą o przekazanie pieniędzy ani z pytaniem o konto bankowe. Po otrzymaniu takiego telefonu należy natychmiast się rozłączyć i powiadomić policję.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

SKOMENTUJ ARTYKUŁ

Tagi
Zobacz więcej
Back to top button
Close
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: