ZIELONA GÓRA:

Honory dla honorowych krwiodawców na jubileuszu PCK

To był szczególny dzień dla ludzi, którym zależy na ratowaniu zdrowia i życia innych. Honorowi krwiodawcy z województwa lubuskiego otrzymali odznaczenia i wyróżnienia za swoją ofiarność. Uroczystość odbyła się w Filharmonii Zielonogórskiej z okazji 60-lecia Honorowego Krwiodawstwa Polskiego Czerwonego Krzyża.

Uhonorowanych zostało ok. 80 krwiodawców. Obok takich odznaczeń, jak „Zasłużony dla Zdrowia Narodu”, przyznano najważniejsze wyróżnienia – Kryształowe Serca. Uzyskały je cztery osoby.

To nie jest odznaczenie, ale wyróżnienie. Na Kryształowe Serce trzeba czekać bardzo długo. Bo oprócz tego, że się promuje honorowe krwiodawstwo, trzeba szeroko działać – współpracować z młodzieżą, organizować i przygotowywać akcje. Wyróżnienie można otrzymać po 25 latach działalności.Bogusława Fediuk-Pelińska, Lubuski Oddział Okręgowy PCK

Aktywnie na rzecz krwiodawstwa działa m.in. strażak Andrzej Wąsik. Nie tylko sam oddaje krew, ale i organizuje zbiórki. Dawcą jest właściwie od pełnoletności. Postanowił nim zostać, gdy doszło do wypadku w Hucie Miedzi Głogów – jego wcześniejszym miejscu pracy.

Była potrzeba. Można powiedzieć, że człowiek się wciągnął i dalej to ciągnie. Mogę się pochwalić, że w tym roku miałem 10-lecie klubu (honorowych dawców krwi – przyp. red.), którego jestem założycielem i prezesem. Przez te 10 lat zdaliśmy 635 litrów krwi. Staramy się młodzież namawiać – to brzydkie słowo, ale trochę ciężko dotrzeć. Powoli jednak przełamujemy lody. Ja mam zdane ponad 60 litrów krwi. Ile człowiek mógł, to oddał i cieszy się tym, że sam nie potrzebuje, a komuś mógł pomóc.Andrzej Wąsik, prezes klubu Honorowych Dawców Krwi PCK „Ognik” przy OSP Stary Kisielin

W gronie nagrodzonych znalazł się także Ryszard Laskowski, który krew oddaje regularnie od 1979 roku. Jak tłumaczy, poszedł śladem kolegów.

Chciałem spróbować, jak to jest. To wciągało. Oddaję do dziś – mam oddane 78 litrów. Uważam, że to już dość duży wynik. Jest satysfakcja, że można pomóc drugiemu człowiekowi. Moja krew to B Rh-, rzadko spotykana, jest jej bardzo mało. Wciągnąłem też syna, który ma tę samą grupę, i znajomych – kolega w Kalsku zaczął rozpowszechniać krwiodawstwo. No i mamy dość duże osiągnięcia.Ryszard Laskowski

Odznaczenia i wyróżnienia wręczył lubuskim krwiodawcom wojewoda Władysław Dajczak.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Tagi
Zobacz więcej

Powiązane artykuły

Close
Close
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors:

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close