AUDYCJE 96 FM:POLSKA I ŚWIAT:

Jeździliśmy nową Toyotą C-HR [TEST]

Toyota C-HR pierwszej generacji okazała się absolutnym hitem sprzedaży. Od 2016 roku samochód został wyprzedany w ponad 800 tyś. egzemplarzy. Model cieszy się również popularnością w obiegu aut używanych. Teraz na rynek trafiła druga generacja C-HRa. Czy odniesie sukces tak jak poprzedniczka? Wszystko pokaże czas. 

Zacznijmy od zewnętrznego wyglądu. Sylwetką nawiązuje do poprzednika, choć rysy auta są bardziej agresywne z większą domieszką sportowego charakteru. Zmienił się przedni pas gdzie światła i wygląd maski zostały zapożyczone z Toyoty Prius czy większego brata elektrycznej bz4x. Z boku w oczy rzuca się poprawiona linia bocznych szyb gdzie pojawia się bardziej tradycyjny wygląd. Przeprojektowano klamki, które teraz wyskakują z karoserii, są w jednej linii. Projektanci wsłuchali się w głosy użytkowników. Pozbyto się klamek umieszczonych w tylnej górnej części drzwi. Tylna klapa jest wręcz identyczna jak w pierwszym C-Hrze, choć listwa świateł jest teraz w jednej linii. Uwagę przykuwa świetlny znak informującym, z jakim modelem mamy do czynienia. Na tylnej szybie zabrakło wycieraczki, ale spokojnie nie jest to zabieg związany z oszczędnościami. Kąt nachylenia został tak ustawiony, aby w trakcie jazdy woda swobodnie spływała po szybie bez konieczności używania wycieraczki. Model, który dla was testowaliśmy, to wersja GR Sport Premier Edition osadzona na 20 calowych kołach.

Teraz kilka słów o wymiarach: Nowy model ma 436 cm długości, 183 cm (+3,5 cm) szerokości, 156 cm wysokości i 264 cm rozstawu osi. Poza poszerzeniem karoserii wszystkie wymiary pozostały niezmienione.

Na początku swojej motoryzacyjnej drogi od 2016 roku C-HR był oferowany w dwóch wersjach silnikowych. Mieliśmy do wyboru uturbiony 1, 2 l generujący 116 KM z manualną skrzynią biegów, jednak Toyota z tego silnika zrezygnowała. Mieliśmy też hybrydę 1, 8 l o mocy 122 KM. Po drobnym liftingu do oferty trafiła wersja 2.0 184KM. Dobrze, tyle o poprzedniczce. Co znajdziemy pod maską drugiej generacji? Tutaj wybór skupia się na Hybrydzie o pojemności 1, 8 l z mocą 140KM oraz 2, 0 L hybrydę Dynamic Force o mocy 197KM, jest też wersja z napędem na wszystkie koła AWD oraz Plug-In o mocy 223 KM, to jednostka, która pojawiła się już w nowym Priusie. Wszystkie oferowane silniki dysponują skrzynią e-CVT. Jeśli chodzi o osiągi 1, 8 od 0 do 100 km/h rozpędza się w 9, 9 sekundy a najmocniejsza wersja „setkę” osiąga w 7, 4 sekundy. Średnie spalanie nie przekracza 5 litrów na 100 KM, co do Plug-ina zejdziemy poniżej litra. Wynik ten osiągamy, jeśli jeżdżąc po mieście korzystamy wyłącznie z silnika elektrycznego, a ten pozwala na przejechanie 66 KM. Dzięki trybowi EV C-HRa możemy ładować z Wallboxa, stacji ładowania czy prądu w domu.

Wnętrze, to kolejna ze zmian, jaką dostrzegamy na pierwszy rzut oka. Toyota chwali się użyciem materiałów z recyklingu, a tych jest około dziewiętnastu. Do dyspozycji kierowca dostaje 12 calowy cyfrowy kokpit z możliwością konfiguracji. Na pokładzie mamy 8 calowy ekran multimediów z możliwością bezprzewodowej łączności za pomocą Apple Car Play i Android Auto. Fotele mają dobra trzymanie boczne, do tego zmieniła się kierownica. Za jej pomocą możemy sterować multimediami oraz ustawieniami pojazdu. Zdigitalizowany układ zegarów to krok w stronę przyszłości, jednak szkoda, że w ofercie nie ma już analogowych, a te w poprzedniej generacji miały sportowy charakter poprzez umieszczenie ich w tubach.

Kwestia bezpieczeństwa, to ważny aspekt nowego modelu. Na pokładzie kierowca wyposażony jest w adaptacyjny tempomat, system monitowania martwego pola, dostępny już od wersji Comfort asystent bezpiecznego wysiadania. Mamy także system wykrywania pieszych i rowerzystów.  W zależności od wersji rosną elementy wyposażenia. Dla melomanów istnieje możliwość zamówienia nagłośnienia JBL.

Pojemność bagażnika zaczyna się od 388 litrów w wersji 1.8 140 KM do 310 litrów w Plug-In, należy pamiętać, że dodając system audio liczba litrów maleje. Ceny rozpoczynają się do 139 tyś zł a kończą w najbogatszej wersji na 202 tyś zł.

Auto prowadzi się przyjemnie, dobrze wybiera nierówności. Każda wersja silnikowa posiada odpowiednio zestrojone zawieszenie gdzie w wersji Plug-In w tylnej części znajdują się elementy z Rav4, aby zapewnić jeszcze większy komfort jazdy dla cięższego od pozostałych wersji samochodu.

Na koniec Wady i Zalety:

ZALETY

+ przyciągająca oko stylistyka

+ obsługa kokpitu

+ sporo miejsca w środku na SUV-a coupe

+ materiały wykończeniowe

+ świetne osiągi

+ multimedia i wirtualne zegary

+ jazda w trybie EV (wariant Plug-In)

+ wyposażenie bazowych wersji

WADY

– odizolowanie od zewnętrznych hałasów

– niepraktyczny bagażnik

– mimo wszystko ograniczona widoczność na boki i do tyłu

– wysoka cena odmiany Plug-In

Dziękujemy Toyota JPJ Auto Zielona Góra za udostępnienie auto do testu

Zobacz więcej
Back to top button
0:00
0:00