AZS:HOTUCZELNIA:ZIELONA GÓRA:

Jeszcze bardziej osłabieni i jeszcze bardziej waleczni! AZS wygrywa po karnych w Poznaniu!

Znów dreszczowiec w wykonaniu PKM Zachód AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego! Po raz trzeci w tej rundzie o wyniku decydowały rzuty karne, po raz drugi zwycięskie dla akademików! Podopieczni Ireneusza Łuczaka pokonali w Poznaniu Grunwald w serii rzutów z siódmego metra 4:2. W regulaminowym czasie był remis po 30, a do przerwy 15:13 prowadził AZS.

W ostatnich sekundach zielonogórzanie wyszli na prowadzenie 30:29 po akcji z prawego skrzydła Juliana Reszczyńskiego, ale po wznowieniu, jeszcze zdążyli przewinić. Szymon Gołębiowski utrudnił wznowienie, za co gospodarzom podyktowano rzut karny. Tego na bramkę zamienił Daniel Bartłomiejczyk. I to oznaczało konkurs rzutów z siódmego metra, jednak te lepiej już wykonywali akademicy, którzy serię karnych wygrali 4:2 i z Poznania wywieźli dwa punkty! Mimo kolejnych osłabień, bo w stolicy Wielkopolski zabrakło – oprócz wcześniej kontuzjowanych graczy – ponownie Adama Stępnia i jeszcze ponadto Cypriana Kociszewskiego.

Jesteśmy bardzo szczęśliwi, bo to, z czym się borykamy w tej rundzie jest niesamowite. Wywozimy dwa punkty od wicelidera. Szacunek wielki dla chłopaków. Nikt się nie pogubił. Była odpowiedzialność za rzucanie i za obronę. Wytrzymaliśmy napór. Grunwald chciał wygrać, bo bije się o awans do ligi centralnej. Wracamy bardzo szczęśliwi do Zielonej Góry.Ireneusz Łuczak, trener PKM Zachód AZS UZ

Dodajmy, że AZS miał ogromne wsparcie w osobie bramkarza Jakuba Siedleckiego. Skutecznie karne w barwach akademików wykonali kolejno: Robert Góral, Julian Reszczyński, Hubert Kamiński i Szymon Gołębiowski.

Najwięcej bramek w podstawowym czasie gry dla zielonogórzan, 10 zdobył Jakub Jaszczuk.

Za tydzień, 9 kwietnia zielonogórzanie zagrają u siebie, w zaległym spotkaniu ze Szczypiorniakiem Gorzyce Wielkie o 17:00.

Zobacz więcej
Back to top button
0:00
0:00
X