poniedziałek , 5 Grudzień 2016
Home / Sport / Żużel / Stelmet Falubaz liderem!
fot. falubaz.com
Przyjezdni na czele - taki układ widziano w niedzielę w Bydgoszczy często (fot. falubaz.com)

Stelmet Falubaz liderem!

Już przed meczem było wiadomo, że jeźdźcy spod znaku Myszki Miki będą mieli wyraźnie ułatwione zadanie – kierownictwo bydgoskie odsunęło od składu Hancocka i Loktaeva, chcąc zaoszczędzić na kosztach i nie widząc szans na utrzymanie swojego zespołu w Ekstralidze. Zielonogórzanie nie mogli nie wykorzystać tej szansy (inaczej mecz na pewno byłby trudniejszy, z niewygodnym rywalem), a także liczyli na potknięcie lidera, toruńskiego Apatora, w Gorzowie.
 
W stosunku do awizowanych składów zaszła tylko jedna zmiana – kolejną szansę od trenera Dobruckiego otrzymał Mikkel B. Jensen. Okazję do dobrego zaprezentowania się miał młody Duńczyk już w pierwszej odsłonie dnia, w parze z Adrianem Gomólskim. Obydwaj panowie zaskoczyli bardzo pozytywnie – wygrali gonitwę 4:2, a Jensen i Gomólski zdobyli odpowiednio po pierwszej "trójce" i "jedynce" w polskiej lidze. Stelmet Falubaz zdobytego w ten sposób prowadzenia nie oddał już do końca meczu. W biegu 5. Jensen zerwał taśmę, możliwe że delikatnie podpuszczony przez Kościechę, co nieco musiało ostudzić zapał Duńczyka i jego apetyt na punkty. W powtórce pewnie wygrał jednak Dudek, jako rezerwa zwykła.
 
Dwupunktowa przewaga utrzymała się do biegu 6., a w siódmym para Hampel-Dudek wygrała podwójnie. Do tego czasu na torze szaleli Andersen i "DuZers", będąc niepokonanymi. Następnie przyszła seria remisów, która trwała aż pięć gonitw. Do biegu 13. zawodnicy wyjeżdżali przy prowadzeniu Stelmetu Falubazu 39:33, więc, zakładany przed meczem "spacerek" wcale nie był taki łatwy. Jednak ostatnie wyścigi dnia to tylko solidna "kropka nad i" w wykonaniu gości. Zwyciężyli 4:2, 5:1 i 4:2, ustalając wynik meczu na 52:38 dla przyjezdnych. W Bydgoszczy nie zabrakło emocji ani mijanek, zatem zawodnicy obydwu ekip zagwarantowali dość nielicznie przybyłym kibicom ładne widowisko.
 
W obozie "Gryfów" bardzo dobre spotkanie odjechał nagle obudzony Hans Andersen. Przez pewien czas kroku dotrzymywali mu krajowi seniorzy Polonii, Buczkowski i Kościecha, ale ostatecznie nie zdobyli wyników rzucających na kolana. Walecznością wykazała się formacja juniorska miejscowych. Zaś debiut Bietrackiego był słabiutki.
 
Jeśli chodzi o zielonogórzan, to tradycyjnie już nie zawiodła trójka polskich muszkieterów. Fantastyczny mecz zaliczył Mikkel B. Jensen i na pewno należą mu się gratulacje – jego postawa robiła wrażenie. Gomólskiego można opisać starym przysłowiem – "coś dzwoni, ale nie w tym kościele". Poniżej oczekiwań, pomimo starań, zaprezentowali się Adamczewski i "Jabłko". Przynajmniej cel został zrealizowany – Stelmet Falubaz inkasuje 3 punkty meczowe i wskakuje na fotel lidera – gratulujemy panowie!

składywęgla.pl Polonia Bydgoszcz – 38:
09. Krzysztof Buczkowski (2,1,2,2,2) = 9
10. Bartosz Bietracki (0,0,-,-,-) = 0
11. Mateusz Szczepaniak (0,1*,2,0,-) = 3+1
12. Robert Kościecha (2,2,1*,0) = 5+1
13. Hans Andersen (3,3,3,1*,2,0) = 12+1
14. Szymon Woźniak (1*,0,3,1) = 5+1
15. Mikołaj Curyło (2,1,0,1*,0) = 4+1
 
Stelmet Falubaz Zielona Góra – 52:
1. Mikkel Bech Jensen (3,t,2,2,3) = 10
2. Adrian Gomólski (1,0,1*,0,-) = 2+1
3. Piotr Protasiewicz (3,2,3,3,1) = 12
4. Krzysztof Jabłoński (1,1*,0,1) = 3+1
5. Jarosław Hampel (2,2*,3,3,3) = 13+1
6. Patryk Dudek (3,3,3,1*,2*) = 12+2
7. Kamil Adamczewski (0,0,0) = 0
 
Bieg po biegu:
1. Jensen, Buczkowski, Gomólski, Bietracki – 2:4
2. Dudek, Curyło, Woźniak, Adamczewski – 3:3 (5:7)
3. Protasiewicz, Kościecha, Jabłoński, Szczepaniak – 2:4 (7:11)
4. Andersen, Hampel, Curyło, Adamczewski – 4:2 (11:13)
5. Dudek (Jensen – taśma), Kościecha, Szczepaniak, Gomólski – 3:3 (14:16)
6. Andersen, Protasiewicz, Jabłoński, Woźniak – 3:3 (17:19)
7. Dudek, Hampel, Buczkowski, Bietracki – 1:5 (18:24)
8. Andersen, Jensen, Gomólski, Curyło – 3:3 (21:27)
9. Protasiewicz, Buczkowski, Andersen (r. taktyczna), Jabłoński – 3:3 (24:30)
10. Hampel, Szczepaniak, Kościecha, Adamczewski – 3:3 (27:33)
11. Protasiewicz, Andersen, Curyło, Gomólski – 3:3 (30:36)
12. Woźniak, Jensen, Dudek, Szczepaniak – 3:3 (33:39)
13. Hampel, Buczkowski, Jabłoński, Kościecha – 2:4 (35:43)
14. Jensen, Dudek, Woźniak, Curyło – 1:5 (36:48)
15. Hampel, Buczkowski, Protasiewicz, Andersen – 2:4 (38:52)

Autor: Maciej Pakulski

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close