Home / Sport / Żużel / Runda zasadnicza za nami… [żużel]
fot. mat. prasowe
Teraz pozostaje walka o medale i baraże (fot. mat. prasowe)

Runda zasadnicza za nami… [żużel]

Tak przedstawia się tabela. Leszno, Tarnów, Wrocław i Toruń w play-off, Rzeszów spotka się w barażu z drugą ekipą I ligi, a spadek czeka Grudziądz. Lubuskie ekipy mają wakacje.     

M

Drużyna

Mecze Punkty +/-
1 Unia Leszno 14 29 +89
2 Unia Tarnów 14 20 +17
3   Sparta Wrocław 14 18 +68
4 Apator Toruń 14 17 +27
5 Falubaz Zielona Góra 14 16 -1
6 Stal Gorzów 14 13 +10
7 Stal Rzeszów 14 13 -26
8 GKM Grudziądz 14 10 -184

Unia Leszno
Biało-niebiescy, pod wodzą Adama Skórnickiego, wykonali zadanie wejścia do play-off. Już od kiedy poinformowano o kontrakcie z Emilem Sayfutdinovem, było wiadomo, że „Byki” celują w medal, najlepiej złoty. Wyniki, jakie dotychczas osiągali najdobitniej świadczą o potencjale leszczyńskiej ekipy – aż 12 triumfów. Przez rundę zasadniczą przeszli jak burza, teraz jednak czeka ich trudniejsze zadanie: wiadomo, że w pierwszej czwórce wszystko zaczyna się od nowa.

Unia Tarnów
Niektórzy wskazywali tarnowian na „czwartego do brydża” w walce o medale, ale niewielu spodziewałoby się tak znakomitego rezultatu po 14 meczach. „Jaskółki” nabrały wiatru w żagle w ostatnim czasie, liderzy są w dobrej formie – te okoliczności wysoko stawiają akcje zawodników Pawła Barana. Można użyć tu określenia „czarny koń”, tarnowianie w pełni zasłużenie wypracowali sobie druga lokatę.

Sparta Wrocław
Wrocławianie niemal do cna wykorzystali atut własnego toru, przegrywając u siebie tylko raz – nota bene, z Falubazem… zdecydowane triumfy, też całkiem niezła postawa na wyjazdach, to pozwoliło na zebranie kilku punktów bonusowych, dzięki którym podopieczni Piotra Barona są w czwórce. Teraz żółto-czerwonych czeka o wiele trudniejsze zadanie, bo przez remont „wygoniono” ich z Wrocławia, więc mecze „u siebie” rozgrywać będą w Częstochowie.

Apator Toruń
Bezpośredni rywal zielonogórzan w wyścigu do play-off, niestety zwycięstwo tutaj przypadło „Aniołom”. Przed sezonem ekipa z Grodu Kopernika zapowiadała się na mocniejszą, ale życie zweryfikowało plany i oczekiwania: permanentny brak zdecydowanego lidera – właściwie co mecz był inny, do tego nierówna dyspozycja polskich seniorów sprawia, że żółto-niebiesko-biali do końca musieli uważać na pozostałe drużyny, zamiast pewnie wjechać do walki o medale.

Falubaz Zielona Góra
Pech, pech i jeszcze raz pech. Można gdybać, jak sprawy by wyglądały gdyby nie kontuzje, upadki, czy ta nieszczęsna wpadka z narkotykami. Rzeczywistości jednak nie zmienimy, ale żółto-biało-zielonym i nieudanemu sezonowi poświęcimy jeszcze trochę uwagi.

Stal Gorzów
Jedno z większych zaskoczeń in minus tego roku. Działacze zaufali maksymie „mistrzowskiego składu się nie zmienia”, ale pogorszenie dyspozycji niektórych zawodników, katastrofalna postawa Krzysztofa Kasprzaka i nie tylko – to złożyło się na dopiero 6. miejsce . Przy splocie nieszczęśliwych okoliczności mógł być nawet baraż, albo i gorzej. Na pierwszą wygrana musiano czekać aż do siódmej kolejki. Najjaśniejszym punktem żółto-niebieskich był bez wątpienia Bartosz Zmarzlik – młody zawodnik najskuteczniej bronił honoru Stali.

Stal Rzeszów
Rzeszowianie mogą żałować, że sezon już się skończył. Wyraźnie widać, że „Żurawie” dopiero zaczynały się rozkręcać, uwalniając potencjał swojego teamu. Słabszy początek sezonu, mimo że rzeszowianie spisywali się raczej powyżej oczekiwań, sprawia jednak, że konieczna jest jazda w barażach. W nich notowania Stali powinny stać na wystarczającym poziomie.

GKM Grudziądz
Wyroki sprzed startu rozgrywek niestety się sprawdziły – grudziądzanie wracają do I ligi. Szkoda, bo wszystko wyglądało tak dobrze, gdy na początku sezonu GKM pokonywał przy pełnym stadionie gorzowian… Dwie wpadki przed własną publiką za mocno uprzykrzyły życie grudziądzanom, bo gdyby wygrali więcej meczów, mieliby większe szanse. Niestety, przy tak słabej postawie poza domem utrzymanie byłoby bardzo trudne. Trzeba jednak przyznać, że GKM nie przyniósł wstydu – mając właściwie tylko 2.5 zawodnika na ekstraligowym poziomie, odnieśli 5 wygranych. Ponadto, nie nadszarpnęli płynności finansowej.

Autor: Marcin Pakulski

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close