poniedziałek , 20 Luty 2017
Home / Sport / Piłka Nożna / Latynosi lepsi od Polaków! 4 gole na PGE Arenie
Polska-Urugwaj (fot. Jan Ratajczak)

Latynosi lepsi od Polaków! 4 gole na PGE Arenie

Kamil Glik (AC Torino Calcio)

Spotkanie w stolicy Pomorza zapowiadało się ekscytująco na długo jeszcze przed pierwszym gwizdkiem szkockiego sędziego Williama Colluma. W rozmowach przed spotkaniem na antenia Akademickiego Radia Index 96 FM kibice wypowiadali triumfalne słowa, nikt nie miał wątpliwości co do tego kto okaże się na przepięknej – bursztynowej PGE Arenie lepszy w środę. W głosach fanów pojawiały się wysokie rezultaty na korzyść biało-czerwonych, kilka bramek ze strony Roberta Lewandowskiego. Niepoprawny optymizm jak zawsze towarzyszy meczom naszej kadry, ale to i dobrze. Ba!przyjemne ponieważ dzięki temu jesteśmy świadkami fantastycznej atmosfery na trybunach. Na płycie gdańskiego boiska nie było już tak okazale i "różowo" od pierwszych minut zespół La Celeste (Błękitni) pokazał jak gra się w piłkę na najwyższym światowym poziomie. Niezwykle aktywny był w pierwszych fragmentach gry jeden z urugwajskich gwiazdorów Edinson Cavani. Raz próbował strzelać głową, raz nogą (bomba z dystansu) – nie wychodziło. Premierowy gol Urugwaju został zdobyty w 21. minucie gry po kiksie Kamila Glika i wpakowaniu futbolówki do własnej bramki. W 34. minucie meczu mieliśmy już 2:0 a na listę strzelców wpisał się napastnik SSC Napoli – Edinson Cavani. Na przerwę latynosi schodzili uradowani dwubramkowym prowadzeniem. 

 

Tomasz Kuszczak (Brighton & Hove Albion)

Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund)

 

Wywiady z naszymi kadrowiczami wraz z Radiem Index 96 FM  (Kliknij na zdjęcie)

 

19. minut po wznowieniu gry w II połowie gdański stadion eksplodował. Nasi piłkarze zdobyli kontaktową bramkę. Imponującym, kapitalnym wręcz strzałem popisał się Ludovik Obraniak i było tylko 1:2. Dwie minuty później indywidualną akcję przeprowadził Luis Suarez, który bez żadnych kłopotów poradził sobie z naszą defensywą i Tomaszem Kuszczakiem włącznie. 3:1 brzmiał wtenczas wynik na tablicy świetlnej stadionu i było jasne, że korzystnego wyniku w tym pojedynku nie ugramy. Mecz zakończył się bezsprzecznie zasłużonym triumfem gości, którzy pokazali ile jeszcze pracy przed piłkarzami Waldemara Fornalika by móc walczyć jak równy z równym z Urugwajem, czwartym zespołem świata. Na uwagę zasługują dwaj napastnicy zespołu urugwajskiego – Cavani oraz Suarez, którzy byli najlepsi w środę na murawie. Bohaterem spotkania został ten ostatni, snajper angielskiego Liverpoolu robił co chciał z przodu miał spory udział przy pierwszym golu La Celeste. To jego dośrodkowanie próbował niefortunnie przecinać Glik, w 34. minucie asystował przy bramce "El Matadora", a w drugiej połowie sam postanowił zapisać się w protokole sędziowskim.

Grzegorz Krychowiak (Stade Reims)

Łukasz Trałka (KKS Lech Poznań) o powrocie do kadry narodowej

Jakub Błaszczykowski (Borussia Dortmund) o meczu z Urugwajem

Bramki: Ludovic Obraniak 64 (asysta Piszczek) – Kamil Glik 21 (samob.), Edinson Cavani 34 (asysta Suarez), Luis Suarez 66 (asysta Caceres).

Mazurek Dąbrowskiego przed meczem Polska – Urugwaj

Skład Polski: Przemysław Tytoń (46, Tomasz Kuszczak) – Łukasz Piszczek, Marcin Wasilewski (Ż), Kamil Glik (46, Damien Perquis), Marcin Komorowski – Kamil Grosicki (73, Jakub Błaszczykowski), Eugen Polanski (72, Łukasz Trałka), Grzegorz Krychowiak (83, Arkadiusz Milik), Ludovic Obraniak, Adrian Mierzejewski (60, Szymon Pawłowski) – Robert Lewandowski. Selekcjoner Waldemar Fornalik.

Kibice przed meczem Polska-Urugwaj (materiał Jana Ratajczaka i Łukasza Radkiewicza)

Skład Urugwaju: Fernando Muslera – Matias Aguirregaray (60, Walter Gargano), Diego Lugano, Diego Godin, Martin Caceres  – Alvaro Gonzalez, Egidio Arevalo Rios (70, Sebastian Eguren), Nicolas Lodeiro (79, Alvaro Pereira), Cristian Rodriguez (73, Gonzalo Castro) – Edinson Cavani (46, Gaston Ramirez), Luis Suarez (85, Christian Stuani). Selekcjoner Oscar Tabarez.

Sędzia: William Collum (Szkocja).

Widzów: 39 tys.

Skrót z meczu POLSKA – URUGWAJ 1:3

Autor: Jan Ratajczak, Łukasz Radkiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close