czwartek , 8 Grudzień 2016
Home / Sport / Koszykówka / W ostatniej sekundzie meczu…
fot.
(fot. )

W ostatniej sekundzie meczu…

Termin meczu był niewygodny z dwóch powodów. Po pierwsze, w środowe, deszczowe popołudnie tylko nielicznym przyszła ochota na obejrzenie Zastalu. Drugi argument przeciw to zmęczenie odczuwane przez oba zespoły po rozegraniu meczów weekendowych. Podczas prezentacji kibice ładnie przywitali Artura Busza, wypożyczonego z Zastalu. Wychowanek zielonogórskiego klubu był wyraźnie speszony, ale podczas meczu wyzbył się pokory. Będąc na boisku 17 minut zdołał rzucić 7 punktów. Co innego, jednak zadecydowało o porażce Intermarche Zastalu.

Zawodnikiem nie do zatrzymania był Kamil Zakrzewski. O ile w pierwszej kwarcie zielonogórzanie po dobrej grze Wiekiery (zagrał z blokadą) potrafili dowieźć wynik 24:21, to w drugiej dali prawdziwy popis nieskuteczności. Przy 30:23 dla Zastalu coś się zacięło i wtedy wkroczył Zakrzewski. Trzy trójki pod rząd, w tym jedna z faulem, przyniosły 10 oczek i trzypunktową przewagę gości. Dopiero pod koniec drugiej kwarty zielonogórzanie przełamali się, ale na przerwę oba zespoły schodziły z wynikiem 45:44, gdy ostatnią akcję tej części gry wsadem spuentował Jagoda.

Po całkiem niezłej pierwszej połowie kibice z niecierpliwością oczekiwali drugiej. Niestety, początkowo wydawało się, że Zastalowcy wrócili do dobrze nam znanej, chaotycznej gry. Przez pierwsze trzy minuty żaden z graczy obecnych na parkiecie nie potrafił zdobyć punktu. Wtedy za trzy punkty trafił Tomasz Kujawa. Już po chwili rzutem za dwa odpowiedział Paweł Wiekiera. I gra ruszyła z miejsca. Po akcji 2+1 Bartosza Sarzało zielonogórzanie odzyskali utracone prowadzenie – wynik wynosił 55:53. Nie oddali go do końca trzeciej kwarty – w ostatniej sekundzie tej ćwiartki za dwa trafił Sarzało, ustalając wynik na 63:55.

Czwarta kwarta to pogoń Żubrów i znów słaba gra Zastalowców. Zawodnicy z Białegostoku nie oszczędzali siebie i rywali. Po niespełna czterech minutach gry Łukasz Wiśniewski opuścił parkiet utykając. Później staranowani zostali Marcin Chodkiewicz i Bartosz Sarzało. Taktyka się opłaciła, i na 24 s przed końcem meczu do remisu doprowadził, rzutem za trzy, Tomasz Kujawa. Gdy wszystkim wydawało się że będziemy świadkami dogrywki piłkę z boku, na 9 sekund przed końcem spotkania wyprowadzali goście. Zakrzewski podał do Kujawy, który równo z końcową syreną skierował piłkę do kosza zza linii 6,25. A ta, ku rozpaczy zielonogórskich zawodników i kibiców wpadła.

Intermarche Zastal Zielona Góra – Mispol Żubry Białystok 69:72 (24:21, 21:25, 18:9, 6:17)


Intermarche Zastal:
B.Sarzało 17 (3), P.Wiekiera 13, Ł.Wiśniewski 12 (1), M.Wróbel 7 (1), M.Chodkiewicz 7 (1), S.Olszewski 4, R.Rajewicz 4, Ł.Wilczek 3, G.Taberski 2.

Żubry: K.Zakrzewski 23 (5), T.Kujawa 11 (3), R.Kulikowski 10, B.Konare 8, A.Busz 7 (1), A.Bet 4, A.Misiewicz 4, A.Zabielski 3, P.Jagoda 2, P.Brzozowski 0.

  Autor: Kamil Kwaśniak, Weronika Górnicka

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close