niedziela , 11 Grudzień 2016
Home / Kultura / Pozostałe / Dwie połówki jabłka, część III
(fot. www.sxc.hu)

Dwie połówki jabłka, część III

MATEUSZ
 
Sport towarzyszy mi od dziecka, więc myślałem, że znam zasady piłki nożnej. Wikipedia twierdzi, że drużyna musi mieć 11 zawodników. Jak dla mnie 11+11=22. Tylu właśnie piłkarzy walczy o zwycięstwo swojego klubu. Czy FIFA opracowała jakieś nowe przepisy i dlaczego ja o tym nic nie wiem?
 
Wydawałoby się, że kobiety na sporcie nie znają się "ni chu chu". Co to spalony w nożnej, co to trzeci metr w siatkowej, co to kroki w koszu. Jakież było więc moje zdziwienie, gdy w ME w siatkówce Polakom mocniej kibicowała… Marzena! Tak właśnie, kobieta która wie o co chodzi w sporcie! To jest paranoja! Marza potrafi wywołać poruszenie w całym bloku swoimi krzykami. Przyda mi się tutaj cytat z ubiegłego tygodnia: "Wasze królestwo, a w nim Wy eksperci, znawcy piłki nożnej, udzielający niezwykle cennych rad i krytykujący każdą boiskową akcję." Błąd! Wcale tak nie jest… Wyobraźcie sobie kobietę, która siedzi przed telewizorem, ogląda mecz i komentuje. Nie pyta, tylko krzyczy na całe osiedle (ocenzurowałem): tu były cytaty, ale Marzena się nie zgodziła, żeby je umieścić. Dodam tylko, że są bardzo brutalne i nie nadają się do powtarzania dzieciom 😉 W takiej sytuacji ja po prostu wymiękam. Ilość decybeli która dociera do moich uszu jest po prostu niewyobrażalna. Ja się więc pytam, jak mam oglądać mecz i być "władcą pilota"? Już nie wspomnę o tym, że podczas tych krzyków ręce kobiety latają w różnych kierunkach i parę razy już oberwałem! Aaaaaaaaaaa!
 
Inna sprawa to kibicowanie. Nie ukrywam, że sympatyzuje z Cracovią, z racji rodzinnych stron i dopingowania przez moje kuzynostwo właśnie najstarszemu klubowi w Polsce. A Marzena? Ona jest za… Wisłą! Nigdy nie myślałem, że w ramach kolejki Ekstraklasy będę miał porównanie sytuacji obu klubów, wyniki, tabele, analizy… A przy okazji oboje nasłuchamy się o "Żydach" oraz "Psiarni" (ci w Krakowie wiedzą o co chodzi)… Czekam tylko na derby dawnej stolicy Polski i już ostrze sobie zęby na komentarze i przede wszystkim krzyki na swoich i nieswoich. Jak będziecie gdzieś słyszeli głośne śpiewanie i zadymę, znaczy że właśnie czas starcia Cracovia-Wisła nadszedł. A wtedy współczuję wszystkim sąsiadom!
 
PS. Dodam tylko, że Wisła ma śmieszny hymn, dlatego u nas leci tylko hymn Cracovii! I tak już zostanie! A poza tym to ja mam koszulkę Cracovii, a Marzena Wisły nie ma! I kto tu jest lepszym kibicem?!
 
MARZENA
Dobra, dobra mistrzu piłki nożnej i sportów wszelakich. Nie bądź taki mądry! 11, czy 22 (11×2), co za różnica! Ważne, że biegają za jedną piłką i walczą o wygraną! 
 
Najważniejsze jest to, że tak właśnie runęły złudzenia Mateusza! A podobno kobieta nie wie co to spalony, trzeci metr, przesunięta krótka, kroki i inne ciekawe pojęcia… Biedny myślał, że nie znam się na sporcie i że zabłyśnie, a tu taki psikus. Otóż o zgrozo ja (i myślę, że jeszcze sporo innych kobiet) znamy się na sporcie i potrafimy równie namiętnie (lub nawet lepiej) kibicować. O ile na piłce nożnej znam się dobrze, ale nie robi ona na mnie większego wrażenia, to już zupełnie inne emocje wywołuje u mnie siatkówka i żużel. Na tym pierwszym myślę, że znam się równie dobrze, a nawet lepiej niż niejeden facet! I ten fakt potwierdzić może Mateusz. Wiem co to „plas”, przesunięta krótka, potrójny blok. O zasadach gry nie wspomnę. O speedwayu chyba wspominać nie muszę, prawda? Wystarczy jak powiem: HEJ FALUBAZ! I wszystko jasne…
 
Tak więc panowie, kobiety znają się na sporcie, ale po prostu czasem tego nie pokazują, żebyście mogli się wykazać (chociaż w tej jednej dziedzinie)! I naprawdę nie musicie bać się zabierać nas na różne sportowe imprezy, my się tam naprawdę świetnie odnajdujemy. Może nie wszystkie z Nas są takimi fanatyczkami jak wy, ale to nie oznacza, że nas to w ogóle nie interesuje. A poza tym jakbyście choć raz wytłumaczyli swoim kobietom co oznacza „spalony” zamiast się śmiać, nie pytałyby po raz drugi! I może wtedy będziecie mogli obejrzeć mecz z własną kobietą. To chyba fajnie mieć w kobiecie także kumpla?! Prawda Mateusz?!
 
Co do Cracovii i Wisły, sprawa jest chyba bezdyskusyjna. Wystarczy spojrzeć na tabelę i od razu widać kto tu rządzi! Bardzo trafnie określił tę sytuację mój Tatko (oczywiście kibic WISŁY), który stwierdził, że różnica punktowa między Wisłą a Cracovią jest jak odległość między Polską a Islandią! Co do hymnów obu drużyn, to Wisła ma piękny hymn z długotrwałą tradycją, który znają wszyscy. Któż z nas nie zna słów: „jak długo na Wawelu Zygmunta bije dzwon, tak długo Nasza Wisła wygrywać będzie wciąż”… Hymn Cracovii u nas leci, bo Mateusz jest DJ-em naszego komputera. I taka jest niestety prawda! Więc u nas w domu: Hej Cracovia, ale i tak Wisełka Pany!
 
Spytacie pewnie: Jak to możliwe, że „baba” zna się na sporcie! I tu podziękowania należą się mojemu tacie- kibicowi i znawcy sportów wszelakich, mojemu mistrzowi-mentorowi! Dziękuje Tato! Dzięki Tobie runął stereotyp kobiety, która na sporcie się nie zna!
 

Autor: Marzena Toczek, Mateusz Howis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close