czwartek , 8 Grudzień 2016
Home / Kultura / Film / Nowe kino Turcji?
fot.
(fot. )

Nowe kino Turcji?

O odrodzeniu kina tureckiego mówi się od kilku lat. Wywołała je grupa reżyserów, debiutujących w latach 90. XX wieku, takich jak Nuri Bilge Ceylan, wspomniany Demirkubuz, Reha Erdem, Derviş Zaim, Semih Kaplanoglu czy Yeşim Ustaoglu.Nazwano ich turecką Nową Falą. To osobne twórcze indywidualności, działające poza głównym systemem produkcyjnym Republiki Tureckiej, reprezentowanym przez stambulskie wytwórnie Yeşilçam.
 
Postawili na kino niezależne, niskobudżetowe, będące wypowiedzią autorską i dotykające spraw, do których tureccy filmowcy odnosili się dotychczas niechętnie.Silne rozwarstwienie społeczne, dolegliwości codziennego życia, różne oblicza tożsamości narodowej Turków, to najczęstsze motywy kina tureckiego.
Filmy powstałe w ciągu ostatnich 20 lat rzadko w bezpośredni sposób odnoszą się do sytuacji politycznej kraju i nie angażują się w powierzchowne publicystyczne polemiki.
 
Wyróżnikiem nowego nurtu stała się także niezwykła forma. Cechy, które narzucają się najsilniej, to poetyckość i minimalizm: spowolniona narracja, kontemplacja pejzażu, kreacyjne światło, dźwięk i montaż oraz zredukowane dialogi.
 
Na zdjęciu: Kadr z filmu “Miód” Semiha Kaplanoglu, nagrodzonego w tym roku Złotym Niedźwiedziem w Berlinie.
 

Autor: źródło informacji: INTERIA.PL

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close