niedziela , 4 Grudzień 2016
Home / Informacje / Zielona Góra / Sahara w Zielonej Górze
fot. Mohylek / Wikimedia Commons
Rynek w Zielonej Górze (fot. Mohylek / Wikimedia Commons)

Sahara w Zielonej Górze

Na „ósemkę” rady nie ma, ale warto przypomnieć sobie kilka wskazówek dotyczących tego, jak postępować w upalne dni. Pędząca parę razy dziennie karetka uświadamia nam, że upał może być naprawdę groźny.

Jak pisał Gałczyński w wierszu „Upał w raju”:

Nie tylko źle jest na ziemi,
w raju jest tez niewesoło:
Patrzcie – kroplami wielkiemi
pot z twarzy spływa aniołom.

Skoro spływa pot, to trzeba się nawadniać! Media o tym huczą, ale niewielu wie, że lodowaty napój to wbrew pozorom nie jest najlepsze rozwiązanie. Oczywiście obniży temperaturę ciała, ale możemy też zaufać żeglarzom: ci piją ciepłą herbatę z… solą. Ciepła herbata nawadnia, nie powoduje, że jeszcze bardziej odczuwamy temperaturę, a odrobina soli zatrzymuje w organizmie wodę. Nie odwodnimy się tak szybko.

Warto pamiętać, że dwa litry wody, które powinniśmy wypijać przy normalnych temperaturach, to zbyt mało w upalne dni. Lekarze biją na alarm: potrzebujemy teraz 3-3,5 litra wody dziennie.

Nic im się nie chce – wiadomo –
ogłupia straszliwy upał.
Nawet ów motyl z Kiplinga
w upał by także nie tupał.

Wysiłek fizyczny w upał to morderstwo. Najlepiej byłoby leżeć plackiem między godziną 11:00 a 15:00, ale sjesta to nie w Polsce, niestety. Jeżeli uwielbiasz jeździć na rowerze, rób to wieczorkiem, a nie w ciągu dnia. Ograniczmy ruch, jeśli to tylko możliwe. Warto pamiętać, że tłusty obiad również powoduje wysiłek: trawienie. Lepiej zjeść coś lżejszego.

Od rana aż do wieczora
anioły wzdychają, wzdychają,
pokotem leżą na łąkach
i piwem się polewają.

Z tym piwem to lepiej ostrożnie. – Wypicie jednego zimnego piwa jest jak najbardziej dopuszczalne. Większych dawek nie polecam, grożą poważnymi konsekwencjami – ostrzega Paweł Siennicki, naczelny lekarz Warszawy. A ogródki na deptaku kuszą.

Opustoszały jezdnie,
a w kramach święci rozliczni
mruczą: – Uff, to już jest nie-
takt meteorologiczny.

Podsumowując: przy tej nietaktownej pogodzie dużo pijmy, nie forsujmy się i jedzmy lekkie posiłki. Tylko ta „ósemka”… Może Wy macie jakiś sposób?

PS Dzisiaj ma być burza – by zapełnić ciszę przed nią, polecamy fragment "Hydrozagadki":

Autor: Kaja Rostkowska

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close