Home / Informacje / ROZMOWA NA 96 FM: / Koń z „jedynki” silnej partii też znajdzie uznanie wyborców? Tak uważa radny Mejza
Łukasz Mejza (foto: Anna Krawczyk)

Koń z „jedynki” silnej partii też znajdzie uznanie wyborców? Tak uważa radny Mejza

– Niektóre partie z samorządów zrobiły sobie urzędy pracy – mówi radny wojewódzki Łukasz Mejza, który uważa, że upartyjnienie samorządów osiąga apogeum. Radny sejmiku województwa lubuskiego wraz ze stowarzyszeniem Bezpartyjni szykuje projekt pod hasłem: Stop partiom w samorządach.

Bezpartyjni chcą, aby partie polityczne nie mogły zgłaszać swoich przedstawicieli w wyborach samorządowych. Łukasz Mejza tłumaczy, że bezpartyjni kandydaci w konfrontacji z członkami partii są z góry na straconej pozycji.

Dlaczego kandydat bezpartyjny ma sam chodzić za funduszami, szukać sponsorów, potem ma być co do złotówki rozliczany z tego limitu. Kandydat partyjny daje nieswoją kasę, bo dostaje ją z partii. A partia skąd miała? Z naszych kieszeni. Czyli my mu fundujemy kampanię, a po drugie, nawet jeśli miałby dołożyć trochę ze swoich, to potem partyjni kumple załatwią mu posadę w spółkach skarbu państwa i on to sobie odrobi. Nie mówiąc o tym, że mają infrastrukturę partyjną, mają permanentną kampanię w mediach ogólnopolskich. Partie są uwzględniane w sondażach, a kandydaci bezpartyjni tego nie mają. Są piętnowani na każdym kroku i mają dużo trudniejsze zadanie.

Polityków bezpartyjnych rozliczają wyborcy, zaś polityków partyjnych rozlicza lider partii – to kolejna różnica, którą wskazuje Mejza.

Jeżeli jakaś partia w skali kraju ma 20-30% poparcia, to dosłownie można wstawić na jedynkę konia i ten koń wejdzie do rady miasta. I czy to jest sprawiedliwe? Politycy bezpartyjni muszą tworzyć swój komitet, muszą znaleźć sponsorów kampanii, musza stworzyć materiały, poprowadzić kampanię i wejść do rady miasta. Politycy partyjni dostają wszystko z góry. Dostają jedynkę i w tej radzie miasta są.

Jako siłę „jedynki” na partyjnej liście Mejza wskazał niezwiązanego z naszym regionem Stefana Niesiołowskiego, który z Zielonej Góry wchodził do parlamentu jako polityk Platformy Obywatelskiej.

23 maja Bezpartyjni organizują w Warszawie konferencję prasową na temat projektu ustawy, pod którym muszą zebrać 100 tys. podpisów, żeby móc ją złożyć do sejmu.

Rozmowa na 96 FM – Łukasz Mejza

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Komentarze

X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors:

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close