niedziela , 4 Grudzień 2016
Home / Sport / Żużel / Czapka Kadyrowa na głowie Kołodzieja
fot. www.scigacz.pl
Janusz Kołodziej (fot. www.scigacz.pl)

Czapka Kadyrowa na głowie Kołodzieja

W walce o tytuł mistrzowski Stelmet Falubaz reprezentowali Piotr Protasiewicz, Patryk Dudek, Krzysztof Jabłoński oraz świeżo upieczony wicemistrz świata Jarosław Hampel. Dość nieoczekiwanie na tarnowskim owalu najwięcej do powiedzenia mieli „DuZers” i „Jabłko”. Nawierzchnia przygotowana na niedzielę umożliwiała ciekawą walkę. Nie brakowało mijanek i po szerokiej, i przy krawężniku. Organizatorzy stanęli na wysokości zadania, pomimo obaw o pogodę, wiadomo bowiem, że jesienna aura nie sprzyja rozgrywaniu zawodów żużlowych. Na szczęście deszcz nie zakłócił przebiegu turnieju i widownia mogła obejrzeć pasjonujące 22 wyścigi.

Już pierwsza seria startów pokazała, kto będzie rozdawać karty, a kto będzie mieć problemy. Swój pierwszy bieg wygrał faworyt – Janusz Kołodziej, pokonując Patryka Dudka. Dopiero na trzecim miejscu do mety dojechał Jarek Hampel. Udany inauguracyjny wyścig zaliczył również Krzysztof Jabłoński. Co prawda dojechał do mety drugi, ale cały czas starał się walczyć o pierwszą lokatę. Słabo wypadł z kolei Piotr Protasiewicz – ostatni zameldował się „na kresce”. Nasi zawodnicy starali się poprawić swoje dorobki, jednak w przypadku Kapitana i „Małego” wysiłki nie przyniosły oczekiwanych skutków. Niespodziewanie natomiast prym wiedli Dudek i Jabłoński – po 3 startach na koncie mieli po 8 „oczek” i jasne było, że mogą powalczyć o najwyższe laury. „DuZers” awansował do finału bez problemu, nazbierawszy ostatecznie 13 punktów. „Jabłko” musiał ścigać się w barażu i niestety nie udało mu się awansować. Zawody z 8 punktami skończyli ostatecznie Protasiewicz i Hampel. Szczególnie szkoda Kapitana, bo gdyby nie problemy sprzętowe, mógłby mieć o jeden, niezwykle potrzebny, punkcik więcej – a to dałoby awans do barażu.

W wielkim finale Indywidualnych Mistrzostw Polski wygrał Janusz Kołodziej, pokonując w świetnym stylu Krzysztofa Kasprzaka i Macieja Janowskiego. Za podium niestety wylądował Patryk Dudek, który nieoczekiwanie miał niewiele do powiedzenia w ostatniej gonitwie dnia.

1. Janusz Kołodziej (Unia Tarnów) – 13+3 (3,3,2,2,3)
2. Krzysztof Kasprzak (Stal Gorzów) – 9+2+2 (2,0,3,3,1)
3. Maciej Janowski (Unia Tarnów) – 10+3+1 (2,2,d,3,3)
4. Patryk Dudek (Falubaz Zielona Góra) – 13+0 (2,3,3,3,2)
5. Krzysztof Jabłoński (Falubaz Zielona Góra) – 8+1 (2,3,3,0,0)
6. Sebastian Ułamek (Start Gniezno) – 9+0 (3,1,2,1,2)
7. Piotr Protasiewicz (Falubaz Zielona Góra) – 8 (0,2,3,0,3)
8. Grzegorz Walasek (Stal Rzeszów) – 8 (1,3,1,2,1)
9. Jarosław Hampel (Falubaz Zielona Góra) – 8 (1,2,1,1,3)
10. Krystian Pieszczek (Wybrzeże Gdańsk) – 7 (3,2,0,d,2)
11. Tomasz Jędrzejak (Sparta Wrocław) – 7 (3,1,1,2,0)
12. Rafał Okoniewski (Stal Rzeszów) – 7 (0,1,2,2,2)
13. Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów) – 5 (0,0,2,3,0)
14. Marcin Rempała (Kolejarz Opole) – 3 (0,1,t,1,1)
15. Artur Mroczka (Wybrzeże Gdańsk) – 2 (1,0,0,t,1)
16. Damian Baliński (Unia Leszno) – 2 (t,u,1,1,0)
17. Karol Baran (Węgiel KMŻ Lublin) – 1 (1,0,0)

Autor: Marcin Pakulski

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close