niedziela , 4 Grudzień 2016
Home / Informacje / Polska i Świat / Rewolucja w badaniach nad schyłkowym paleolitem w Polsce
fot. www.sxc.hu
(fot. www.sxc.hu)

Rewolucja w badaniach nad schyłkowym paleolitem w Polsce

“Archeologia inwestycyjna lub ratownicza traktowana jest często jako archeologia +drugiej kategorii+. Jednakże szerokopłaszczyznowe inwestycje przyczyniają się również do znacznego postępu w nauce, a nie tylko do ulepszenia infrastruktury kraju. Świadczy o tym progres w poznaniu kultur zamieszkujących środkową i północną część dzisiejszej Polski tuż po ustąpieniu lodowca” – uważa dr Iwona Sobkowiak-Tabaka, kierownik Zespołu ds. Ratownictwa Archeologicznego przy Oddziale Poznańskim Instytutu Archeologii i Etnologii PAN.

Nigdy dotąd na tak szeroką skalę i na tak dużej powierzchni nie prowadzono badań archeologicznych na stanowiskach schyłkowopaleolitycznych, co jest możliwe dzięki finansowaniu przez inwestora, czyli w głównej mierze Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, badań i ich naukowych opracowań.

W ciągu ostatnich dziesięciu lat, w rejonie Kotliny Kolskiej, archeolodzy rozpoznali wykopaliskowo 15 stanowisk archeologicznych z okresu schyłkowego paleolitu. Przed szerokopłaszczyznowymi badaniami autostradowymi znano na tym obszarze jedynie 8 stanowisk tego typu.

“Sposób badania stanowisk sprzed kilkunastu tysięcy lat jest wyjątkowo czasochłonny, a to głównie ze względu na charakter znalezisk. Dominują narzędzia krzemienne i różne elementy z etapów ich produkcji. Ziemia z każdego metra kwadratowego jest przesiewana na sitach o szerokości pół centymetra, aby nie przeoczyć żadnego artefaktów krzemiennego” – podkreśla dr Sobkowiak-Tabaka.

Inne pozostałości, w postaci widocznych w wykopach archeologicznych nieregularnych jasnych plam, są bardzo trudne do odróżnienia dla laików i mogą nawet zostać uznane za naturalne przebarwienia. Tymczasem nieraz są to pozostałości po obozowiskach – szałasach i paleniskach sprzed tysiącleci. Niestety, podczas najnowszych badań wykopaliskowych z okresu schyłkowego paleolitu, prowadzonych przez Zespół ds. Ratownictwa Archeologicznego IAE PAN, archeologom nie udało się znaleźć żadnych pozostałości organicznych, np. w postaci narzędzi kościanych.

Nie zabrakło jednak odkryć spektakularnych. W obrębie jednego z ciekawszych i bardziej bogatych stanowisk – w Myszęcinie pod Świebodzinem, archeolodzy natknęli się na ok. 20 tys. artefaktów krzemiennych, z czego część wystąpiła w dwunastu koncentracjach, zwanych skupieniami. Są to pozostałości obozowiska ludności identyfikowanej z kulturą hamburską, sprzed 14 tys. lat, ponownie zasiedlających obszar Niżu Polskiego po ustąpieniu lodowca.

Równie unikalnym stanowiskiem jest Lubrza koło Świebodzina, gdzie badacze znaleźli kilka skupień krzemieni – pozostałości osadnictwa sprzed ok. 12 tys. lat i nieco późniejsze. Dwa z nich związane były z osadnictwem społeczności kultury Federmesser, rzadko występujących w tej części Niżu. Charakter zgromadzonych w nich artefaktów wskazuje, że była to pracownia, w której obrabiano surowiec oraz miejsce, gdzie dokonywano czynności związanych m.in. z obróbką skór. Badacze natknęli się też na kilka narzędzi tzw. tylczaków, stanowiących element wyposażanie myśliwego.

Z kolei podczas badań w Cichmianie koło Koła, archeolodzy odkryli narzędzia wykonane z obsydianu. To najdalej na północ wysunięte miejsce na Niżu Polskim, gdzie przetransportowano w okresie schyłkowego paleolitu ten surowiec, pozyskany w wychodniach znajdujących się na terenie obecnej Słowacji lub Węgier. Dodatkowo podczas ostatnich badań na wspomnianym stanowisku pozyskano 12 tys. fragmentów narzędzi krzemiennych. Dla porównania w latach 50. XX wieku, kiedy prowadzono na stanowisku badania powierzchniowe, pozyskano ich jedynie 156 sztuk.

 
Badacze zajmujący się schyłkowym paleolitem interesują się także rekonstrukcją środowiska przyrodniczego. W tym celu pobierają z pomocą świdra tzw. profile palinologiczne. Wykonują też badania malakologiczne i makroszczątkowe.

“W wyniku specjalistycznych analiz rdzenia pobranego w trakcie badań archeologicznych wykonanych w Lubrzy (woj. lubuskie) udało się dokonać rekonstrukcji warunków przyrodniczych panujących w tym rejonie począwszy od schyłkowego paleolitu” – opowiada dr Sobkowiak-Tabaka.

 
Dotychczas najbardziej znanym stanowiskiem z czasów schyłkowego paleolitu, badanym od wielu lat w Polsce, był kompleks stanowisk w Rydnie, w okolicy Starachowic. Ludzie już kilkanaście tysięcy lat temu pozyskiwali tutaj hematyt, czyli bryłki rudy żelaza stosowane jako barwnik – ochrę. Bryłki hematytu wykorzystywano w bardzo licznych rozpoznanych przez archeologów obozowiskach skoncentrowanych wokół wychodni, a także transportowano na znaczne odległości. Unikalność Rydna polega na tym, że jest to jedno z niewielu miejsc na świecie, gdzie zarejestrowano tak dużą koncentrację stanowisk paleolitycznych.

Autor: Źródło: MNiSW

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close