SPORT:

Wróciły koszmary sprzed roku!

Wataha Zielona Góra nie zagra w fazie play-off Ligi Futbolu Amerykańskiego 1. Awansu pozbawiła zielonogórzan ekipa Towers Opole, która dosłownie wydarła zwycięstwo w ostatnich sekundach spotkania.

To miała być wojna i rzeczywiście była. Wataha zapowiadała wyrównanie rachunków z ubiegłego sezonu, gdy śrubowała rekord zwycięstw i w najważniejszym meczu, finale drugiego szczebla rozgrywek przegrała z Towers Opole.

Wola rewanżu to było jedno, ale drugie, to była realna stawka. Bój toczył się o fazę play-off, a zwycięstwo przybliżało do tego jednych i drugich. Zaczęło się od przyłożenia gości, którzy do przerwy prowadzili 22:16. Trzecia kwarta to był koncert miejscowych, którzy odjechali na 10 punktów. Niestety końcówkę zielonogórzanie zepsuli. Jeszcze minutę przed końcem było prowadzenie 38:34, którego Wataha nie dowiozła. W ostatniej minucie goście zdobyli kluczowe przyłożenie, dołożyli jeszcze punkt i oszaleli z radości po zakończeniu spotkania, które padło ich łupem 41:38.

Spodziewaliśmy się twardego meczu. Przebieg był niesamowity. Historia lubi się powtarzać, na szczęście wygraliśmy ten mecz i ogromnie się cieszymy.Konrad Rodak, Towers Opole
Drużyna z Opola już nie pierwszy raz to robi. Kiedyś zespół Wolverines skradł nam zwycięstwo w ostatnich sekundach. Jestem niezadowolony z tego meczu, przepraszam kibiców, miało być inaczej, miała być faza play-off. Kilka głupich błędów, trochę niewykorzystanych szans, oni wykorzystali swoje szanse, sprzyjało im też szczęście.Mateusz Andrzejak, KFA Wataha Zielona Góra

Dla Watahy to ostatni mecz w tym sezonie w Zielonej Górze i przedostatni w całym sezonie. Za tydzień ekipa Michaela Raya Sholarsa zagra w Krakowie w Kings.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

SKOMENTUJ ARTYKUŁ

Tagi
Zobacz więcej
Back to top button
Close
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: