KULTURA:

Nie tylko ten zabija

Trujące są te odmiany grzybów, które zawierają substancje toksyczne dla człowieka. Ich spożycie może wywołać różne skutki – od lekkich zatruć pokarmowych, przez zaburzenia koordynacji i świadomości, uszkodzenia nerek i wątroby, aż do śmierci. Ponieważ co roku w Polsce na skutek zatruć grzybami ginie od kilku do kilkunastu osób, należy być niezwykle ostrożnym przy zbieraniu grzybów. Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości co do tego, czy są jadalne, najlepiej ich nie zbierać – nie warto ryzykować zdrowia i życia.

Metody babci nie zawsze najlepsze

Nasi przodkowie mieli różne sposoby na odróżnianie grzybów trujących od zdatnych do spożycia. Uważali, że te trujące są jaskrawo ubarwione, zwierzęta ich unikają, są niesmaczne i barwią srebro na czarno (!). Wszystkie te poglądy są nieprawdziwe i w żadnym wypadku nie powinnyśmy się nimi kierować.

Najprostszy sposób na ustrzeżenie się przed trującymi grzybami, to unikanie tych gatunków, które mają blaszki pod kapeluszem. Wśród polskich grzybów nie występują gatunki trujące o porowatym dole kapelusza, ale kierując się tym kryterium, pozbawiamy się przyjemności spróbowania wielu smacznych gatunków o blaszkowatym wyglądzie dolnej części kapelusza.

Czerwony, halucynogenny, muchobójczy

Czerwony kapelusz w białe kropeczki – to cechy charakteryzujące muchomora czerwonego. Dzięki jego malowniczemu wyglądowi do zatruć tym grzybem dochodzi stosunkowo rzadko. Już dzieci, rysujące w przedszkolu muchomory wiedzą, że powinny ich unikać.

Mówi się, że nazwa muchomor pochodzi od właściwości tego grzyba, odkrytych przez Alberta Wielkiego, teologa i przyrodnika. Nakarmił on muchy mlekiem, w którym wcześniej namoczył kawałki muchomora, a ponieważ żadna z nich nie przeżyła, uznał, że to środek idealny na zwalczanie tych owadów.

Szczególnie niebezpieczne jest spożywanie surowych muchomorów. Już po 15 minutach od spożycia mogą pojawić się zaburzenia żołądkowe, po dłuższym czasie zaczyna się szum w uszach, uczucie osłabienia i halucynacje. Przy cięższych zatruciach może dojść do wzrostu napięcia mięśniowego, znacznego wzrostu temperatury ciała, drgawek, a czasem nawet napadów szału.

Handel muchomorami

Do zatruć muchomorem czerwonym dochodzi najczęściej u miłośników mocnych wrażeń – od wieków grzyb ten używany jest do wprawiania się w stan odurzenia. Wywar z muchomora używany był przez ludy syberyjskie do wprawiania się w ekstazę. Praktyka ta była do tego stopnia powszechna, że handel muchomorami traktowano jako formę pracy zarobkowej i to nieźle płatnej, a amatorzy muchomorowych halucynacji czasem nawet wpadali w uzależnienie. Wraz z rozpowszechnieniem alkoholu, zwyczaj ten zaczął zanikać, ale do dziś można spotkać osoby, który odurzają się wywarem z muchomorów.

Śmiertelnie trujące

Choć z grzybami trującymi najbardziej kojarzy nam się właśnie muchomor czerwony, najczęstszą przyczyną zatruć i śmierci jest spożycia muchomora sromotnikowego – zielonkawego grzyba o białych blaszkach, który występuje przede wszystkim w lasach liściastych.

Już spożycie 50 gramów tego muchomora grozi śmiercią! Szczególnie miłośnicy kani powinni się strzec – to właśnie ten grzyb amatorzy grzybiarze najczęściej mylą z muchomorem sromotnikowym.

Śmiertelnie trujący jest też muchomor jadowity, dość rzadko występujący w Polsce. Stwarza szczególne zagrożenie dla mało doświadczonych grzybiarzy, ponieważ jest bardzo podobny do pieczarki. Odróżniamy go po białych blaszkach i bardziej wysmukłym kształcie.

Gatunków grzybów trujących w Polsce jest bardzo wiele. Co ciekawe, obecnie uważa się za trujące te grzyby, które kiedyś spożywano po ugotowaniu bądź upieczeniu. Jedno jest pewne – należy być bardzo ostrożnym.

Wypróbuj przepisy na dania z grzybów z serwisu Smaker.pl!

Autor: źródło informacji: INTERIA.PL

Zobacz więcej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back to top button
0:00
0:00