MUZYKA:

Co słychać u Jarka Gila? Led Zeppelin, looper i duet!

– Wyznaję filozofię, że jak znajdę na sali jedną osobę, która się bawi, to mi to wystarczy – mówi o swojej publiczności Jarosław Gil. Wspomniał o tym przy okazji ostatnich występów we Wrocławiu i Zielonej Górze z zespołem Cadillac. Grupa jeździ po Polsce z hitami Led Zeppelin.

Jarosław Gil przyznaje, że początki grania tych przebojów nie były najłatwiejsze.

Jeśli ktoś kiedyś był gitarzystą i próbował się nauczyć zagrać riffy, na przykład „Black Dog”, to jest dużo wyrzeczeń, bardzo dużo prób. Bardzo długie godziny na próbach. „ – Kochanie, kiedy będziesz w domu? – No, jeszcze godzina”. Więc granie Zeppów to dla mnie najtrudniejsza rzecz w muzycznym życiu. Jarosław Gil

Muzyk gra także w autorskim zespole Bullfinch. Wkrótce z grupy odejdzie jeden z artystów, jednak koncerty odbędą się zgodnie z planem. Szykuje się również nowa płyta.

Artysta zaczął też eksperymentować z muzyką. W sieci zamieścił nagranie, na którym gra utwór „The Argument” z wykorzystaniem loopera.

Zawsze chciałem wypróbować loopera. To nie jest łatwe. Jeszcze mi to nie idzie, dlatego najpierw kupiłem sobie najprostszy, z jednym przyciskiem. Postanowiłem, że jak już to opanuję, to kupię lepszy. Na razie jest ciężko, ale zagrałem dwa koncerty i w miarę nawet poszło. Chcę mieć też taką odskocznię, że wychodzę sam i mam wszystkich w… . Jeśli chcę, to po prostu wychodzę i gram.Jarosław Gil

A dziś (28.09.) Jarosława Gila usłyszymy w duecie GILF z Krzysztofem Fiałką. Występ – w restauracji Ohy-Ahy przy ulicy Kościelnej o godzinie 19:30.

Poniżej rozmowa Kariny Nicińskiej z muzykiem.

Jarosław Gil

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

SKOMENTUJ ARTYKUŁ

Tagi
Zobacz więcej
Back to top button
Close
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: