KSIĄŻKA:

Dziennikarz wysyła do piekła. Możesz wybrać się z nim!

„Droga do piekła” to druga powieść zielonogórskiego dziennikarza Przemysława Piotrowskiego. Autor jak sam mówi: zabierze nas w otchłań zła, gdzie trupi odór i kwaśna woń śmierci są jedynie finezyjnym zaproszeniem do skrzętnie skrywanej, mrocznej tajemnicy ludzkości.

Dziś o 19:00 w Piwnicy Artystycznej Kawon odbędzie się wieczór autorski, na którym będzie można kupić książkę z dedykacją.

Przemysław Piotrowski urodził się w 1982 roku w Zielonej Górze. Były dziennikarz sportowy, a potem śledczy w “Gazecie Lubuskiej”. Kochający podróże i nowe wyzwania. Absolwent Uniwersytetu Zielonogórskiego, studiował również w Hiszpanii i USA, dziś pracuje w branży naftowej w Norwegii. Zadebiutował w 2015 roku ciepło przyjętym przez Czytelników tytułem „Kod Himmlera”. Druga powieść w jego dorobku „Droga do piekła” to mocny thriller, w którym słowo „piekło” nabiera zupełnie nowego znaczenia.

ZAPOWIEDŹ „DROGI DO PIEKŁA”

Były amerykański żołnierz John Pilar zostaje skazany na śmierć za zamordowanie swojej rodziny w wyjątkowo bestialski sposób. Kat wstrzykuje mu zabójczą mieszankę, ale to nie koniec jego podróży. Po drugiej stronie budzi go odrażająca woń siarki…

Jego młodszy brat Lukas, były nowojorski policjant, a dziś zapijaczony detektyw, nie wierzy w jego winę. Odkrywa, że naczelnik więzienia, w którym zginął brat, nie ma krystalicznie czystego sumienia. Razem z młodą dziennikarką Rose Parker rozpoczynają prywatne śledztwo i wpadają na trop mrocznego spisku. Z każdym dniem coraz bardziej zagłębiają się w matni pierwotnego zła, niewyobrażalnego okrucieństwa i zdziczałej przemocy. Czy oczyszczą Johna z zarzutów, czy może dokopią się do prawdy tak przerażającej, że nawet samo piekło wydaje się być jedynie drobną igraszką?

„Droga do piekła” zabierze Cię w otchłań zła, gdzie trupi odór i kwaśna woń śmierci są jedynie finezyjnym zaproszeniem do skrzętnie skrywanej, mrocznej tajemnicy ludzkości.

Chcesz spać? Nie czytaj! W nocy koszmary przyjdą na pewno!

Zobacz więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back to top button
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: