AUDYCJE 96 FM:FILM:

Niedośpiewany Zenek – “Zenek” reż. Jan Hryniak [FILMOPOLIS]

Niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nie zanucił „Przez twe oczy zielone”. Owszem apetyt fanów został nakręcony, a zagorzali przeciwnicy ostrzyli zęby zajadłej krytyki, jednak Hryniak nie poszedł na całość. W zamian dostajemy dłużący się i niespójny filmowy gniot.

Oglądając „Zenka” odnosimy wrażenie, że reżyser po prostu wstydzi się disco polo. Jest to zaskakujące, tym bardziej, że szumnie zapowiadany film biograficzny o liderze zespołu „Akcent” Zenku Martyniuku, miał wypełnić wstydliwie omijaną lukę w polskiej popkulturze. Co z tych planów wyszło? Podejmując się muzycznego tematu, Jan Hryniak dobrze wiedział z jakich składników trzeba wyrobić dobry filmowy chleb, owszem poświęcił dużo czasu i zaangażowania w ugniatanie, ale zabrakło w nim najważniejszego – zakwasu. W rezultacie widzowie dostają może nie zakalec, ale niewyrośnięty bochenek.

Nie zobaczymy w „Zenku” ani kulis estradowych występów głównego bohatera (zwłaszcza z czasów nam współczesnych), ani rywalizacji o rynek między zespołami, kłótni i twórczych zapaści czy kryzysów w rodzinie. Nie ma tego, co wpisane jest w interesującą muzyczną biografię. W filmie brakuje przede wszystkim szlagierów, które niosłyby całą opowieść. I niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nie zanucił „Przez twe oczy zielone”. Owszem apetyt fanów został nakręcony, a zagorzali przeciwnicy ostrzyli zęby zajadłej krytyki, jednak Hryniak nie poszedł na całość. W zamian dostajemy dłużący się i niespójny filmowy gniot.

W pierwszej części bardzo dobrze pokazana była długa droga jaką musiał przebyć młody Zenek, w tej roli bardzo dobry Jakub Zając, żeby wreszcie stanąć na dużej scenie muzycznej. Widzimy podlaską wieś: błoto, biedę i konne wozy, gdzie Zenek spisuje fonetycznie teksty angielskich piosenek z powielanych kaset, żeby zaśpiewać je w strażackich remizach.Magdalena Faron
Druga część filmu i rola Krzysztofa Czeczota była dla mnie cezurą, która odpycha. Należy jednak docenić ten film w sensie poznawczym. Jak bardzo trudno było się przebić na prowincji i jak brakowało w Polsce z czasów transformacji rynku muzycznego.prof. Roman Sapeńko

Ocena Filmopolis 3,5 (prof. R. Sapeńko: 4,0 i M. Faron: 3,0)

Całej dyskusji na temat filmu można wysłuchać poniżej.

Filmopolis w Radiu Index w każdy piątek po 14-ej. Powtórka programu o 12:40 w sobotę.

“Zenek” reż. Jan Hryniak

Reżyseria Jan Hryniak
Scenariusz Marta Hryniak
Gatunek Biograficzny/Muzyczny
Produkcja Polska

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

SKOMENTUJ ARTYKUŁ

Tagi
Zobacz więcej
Back to top button
Close
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: