AUDYCJE 96 FM:

Na grzyby z „Panem Tadeuszem”. Dlaczego kurki to „lisice”? [Polski na tapecie]

Z lekturami szkolnymi jest podobnie, jak z ojczyzną w inwokacji z „Pana Tadeusza” – zaczynamy je doceniać po fakcie. Najczęściej, gdy już skończymy szkołę. Tymczasem epopeja Adama Mickiewicza (która lekturą szkolną jest), to dla każdego całkiem pokaźna skarbnica wiedzy. Między innymi o polszczyźnie.

Nie jest tajemnicą, że sporo w „Panu Tadeuszu” odwołań do kultury ludowej. A jej częścią jest język. Stąd w książce pojawiają się chociażby zwyczajowe nazwy grzybów.

„Surojadki srebrzyste, żółte i czerwone” to na przykład nic innego, jak odmiany gołąbka – grzyba, który może mieć różną barwę kapelusza: od czerwonej jak wino, po żółtą, białą, do nawet fioletowej. Poprzez skojarzenie z kształtem czy kolorem darów lasu powstały też takie nazwy, jak „bielak” czy „lejek”. I wreszcie wspomniana lisica – pieprznik jadalny, czyli po prostu kurka, barwy żółtej lub żółtorudej.

Zamiast zatem narzekać, że dzieło Adama Mickiewicza to „epopeja o grzybach i bigosie”, zastanówmy się nad tym, jak plastyczne są opisy tych rzeczy. Autor niemal maluje przed nami krajobraz Litwy, próbuje działać na naszą wyobraźnię, porównując grzyby do czarek wina czy filiżanek z mlekiem.

A czym mogą nas zaskoczyć współcześnie używane nazwy grzybów? Dowiecie się z całości audycji. Fragment trzeciej księgi „Pana Tadeusza” przeczytała Magdalena Faron.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

SKOMENTUJ ARTYKUŁ

Tagi
Zobacz więcej
Back to top button
Close
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors:

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close