AUDYCJE 96 FM:

Lebuser Land i województwo lubuskie – niby to samo, ale… [Polski na tapecie]

Bywa tak, że w audycji „Polski na tapecie” językowe pytania zadajemy osobom, których praca nie wiąże się ściśle z językiem. Bez niego trudno jednak wykonywać tę pracę dobrze. Tak jest chociażby z przewodnikami turystycznymi, dla których ważna jest nie tylko polszczyzna.

Przewodnik umie się odnaleźć zarówno w zawiłościach historii, jak i języka. A tym, co sprawia trudność na początku jego zawodowej drogi, są na przykład dawne, nierzadko obcojęzyczne nazwy zabytków lub miejsc. Z takimi mierzą się na przykład przewodnicy w Zielonej Górze.

Kiedy przyjeżdżają do nas turyści z Niemiec, wyzwaniem dla nas jest znajomość przedwojennych nazw pewnych miejsc, ulic i zabytków. To wyższa szkoła jazdy. Oczywiście na dzień dobry pracownik informacji turystycznej nie jest w stanie tego wiedzieć. A przecież są to historyczne miejsca także wokół miasta czy nawet w całym województwie. Jeśli chodzi o polskich turystów, to raczej takich sytuacji nie ma, choć bywają takie stwierdzenia, że na przykład ktoś był w sklepie na placu Lenina. To też może powodować komplikacje, bo nie wszyscy jeszcze żyli w tamtych czasach, żeby pamiętać o tych miejscach.Hubert Małyszczyk, kierownik Polsko-Niemieckiego Centrum Promocji i Informacji Turystycznej w Zielonej Górze

Jak sprostać takiemu wyzwaniu? Jest zdecydowanie prościej, jeśli podobny punkt informacji turystycznej prowadzi zagraniczne miasto partnerskie. Dla Zielonej Góry jest nim niemieckie Cottbus. Polscy przewodnicy konsultują z obcokrajowcami treść materiałów promocyjnych, które wydają w języku niemieckim.

Mamy wypracowany pewien standard i staramy się weryfikować materiał z nativem, rodzimym użytkownikiem języka. Czyli materiał po niemiecku sprawdza Niemiec. To dosyć ważne. Ale dochodzą tu te historyczne nazwy – Niemiec, który mieszka, przyjmijmy, w Cottbus, nie musi wiedzieć o historycznych nazwach miejscowości. Więc potrzebna jest pokora w stosunku do tego, co się robi, bo nawet jeśli ktoś sprawdził materiał, nie można mówić, że jest on gotowy, trzeba go dokładnie przejrzeć. A z historycznymi nazwami jest dużo problemów – na przykład jak sobie pomyślimy o kościele pod wezwaniem Matki Bożej Częstochowskiej, to te tłumaczenia naprawdę są różne i różne już widziałem.Hubert Małyszczyk

O kontrowersyjnych zwrotach w języku niemieckim i tym, czy wszystko, co historyczne, da się przetłumaczyć – w zapisie całego odcinka.

Polski na tapecie – 1.06.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Tagi
Zobacz więcej

Powiązane artykuły

Close
Close
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors:

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close