AUDYCJE 96 FM:

Jechałeś „Bachusem”? A „Przytulańcem”? Nazwy pociągów pół żartem, pół serio [Polski na tapecie]

Lubimy nazywać różne rzeczy: ulice, ronda, pomniki przyrody… Nadanie nazwy jest tym, co wyróżnia je spośród innych, szczególnie jeśli budzi pozytywne skojarzenia. Widzimy to również na przykładzie pociągów.

„Przytulaniec”, „Ućstok” czy „Siema”, to składy, którymi podróżowali (a czasem nadal podróżują) uczestnicy Pol’and’Rock Festival (dawnego Przystanku Woodstock). To tylko jedna z wielu sytuacji, w których jazda pociągiem może okazać się bardziej wyjątkowa niż zwykle.

Z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości firma Polregio ogłosiła konkurs „REGIObohater”. We wszystkich województwach wybierano postaci, które w szczególny sposób zapisały się na kartach historii Polski. Ich nazwiska miały szansę być upamiętnione właśnie nazwami pociągów. Patronem lubuskiego pociągu został kpt. Edmund Lesisz, dowódca oddziału Wojska Polskiego na Wschowę w czasie II wojny światowej i kawaler orderu Virtuti Militari.

Nazw pociągów jest mnóstwo, jednak nie zawsze da się je łatwo zgromadzić i uporządkować. O tym, dlaczego językoznawcy mają z tym problem – w całości audycji.

Polski na tapecie – audycja z 30.11.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Tagi
Zobacz więcej

Powiązane artykuły

Close
Close
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors:

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close