AUDYCJE 96 FM:

„Ja panu nie przerywałem”. O standardach wypowiedzi w polityce [Polski na tapecie]

Słowa zawarte w tytule najbardziej kojarzą się z dyskusjami w polskim parlamencie. Pamiętamy również wiele kłótni, a także przesiadywanie na mównicy. A jak wygląda kultura wypowiedzi lokalnych prawodawców?

Kilka miesięcy temu Andrzej Bocheński stwierdził, że „rada miasta to Wersal” w porównaniu z tym, co dzieje się w Warszawie. Emocjonalne wypowiedzi czy wystąpienia jednak się zdarzają. W „Polskim na tapecie” o przewinieniach radnych mówił m.in. Sławomir Kotylak.

Przede wszystkim – wycieczki osobiste, kwestie wypowiedzi, które nie mają uzasadnienia z punktu widzenia faktów, zdarzeń, liczb, wszystkiego, co składa się na merytorykę. Często wypowiedzi tylko po to, żeby się wypowiedzieć, ewentualnie populizm, populizm i jeszcze raz populizm.Sławomir Kotylak, radny miasta Zielona Góra

Przemówienia wygłoszone bez przygotowania, niezgodne z tematem lub okraszone niewybrednymi uwagami o przeciwnikach w dyskusji to więc błędy merytoryczne. Są również uchybienia, które łamią zasady określające formę i sposób zabierania głosu.

Według zapisów statutowych radny, który odbiega od tematu, może być przywołany do porządku. Ale doświadczenie mnie nauczyło, że z reguły wywołuje to odwrotny efekt i dyskusja, zamiast się wyciszać, ulegała wydłużeniu. Dlatego chyba czasami lepiej pozwolić na tę wypowiedź, niech się mówca wypowie do końca. Natomiast to, co doskwiera mi w tej kadencji, to niekonsekwencja radnych w kontekście zapytań. Teraz ustawa o samorządzie gminnym wymaga, aby interpelacje były zgłoszone na piśmie, co wymaga ich przygotowania. Natomiast obserwuję, że coraz częściej radni nie zgłaszają napisanych przez siebie interpelacji i zapytań, tylko zadają pytania, które akurat w danej chwili przyjdą im do głowy. Co niestety wydłuża sesję.Adam Urbaniak, wiceprzewodniczący rady miasta Zielona Góra

Anita Kucharska-Dziedzic, radna Ruchu Miejskiego, zwróciła uwagę, że niewłaściwe wypowiedzi zdarzają się radnym również poza ich własnym gronem. Podała też konkretne przykłady.

Słyszeliśmy, jak jeden radny mówi o gościach, mieszkańcach wypowiadających się podczas rady miasta, że mają folwarczną mentalność. To są sytuacje absolutnie niedopuszczalne, to nie powinno mieć miejsca. Jeżeli jesteśmy przedstawicielami mieszkańców, musimy godnie ich reprezentować i nie wolno się nam w ten sposób zachowywać.Anita Kucharska-Dziedzic

W całej audycji usłyszycie również opinię przewodniczącego rady miasta, Piotra Barczaka, a także więcej zasad prawidłowej dyskusji.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

SKOMENTUJ ARTYKUŁ

Tagi
Zobacz więcej
Back to top button
Close
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors:

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close