LUBUSKIE:ZIELONA GÓRA:

Wakacje nad wodą – przyjemne czy niebezpieczne? To zależy, jak się zachowamy

Okres wakacyjny, coraz wyższe temperatury, luzowanie obostrzeń – wszystko to zachęca do relaksu nad wodą. O czym trzeba pamiętać, by wypoczynek był bezpieczny?

Ratownicy wodni przypominają, że jeśli chcemy popływać, nie powinniśmy wchodzić do wody rozgrzani, tuż po jedzeniu i po spożyciu alkoholu. Korzystajmy też ze sprawdzonych akwenów.

W Polsce przyczyną utonięć niezmiennie jest „święta trójca”: brawura, alkohol i rzeki. I to się zmienia. Jeżeli zerkniemy w statystyki, jednego roku są to rzeki, drugiego – alkohol, trzeciego – brawura. I to tak na zmianę. Generalnie nie topią się ludzie, którzy nie umieją pływać, ponieważ wiedzą, że nie umieją pływać i dbają o swoje bezpieczeństwo tak, jak należy nad zbiornikami wodnymi. W przypadku kąpieli nad rzekami radziłbym dodatkowo sprawdzić dno.

Najlepiej wybrać kąpielisko strzeżone, ponieważ w razie zagrożenia, np. ryzyka utonięcia, szybciej otrzymamy pomoc. W akcji ratunkowej liczy się bowiem każda minuta.

Drodzy państwo, pamiętajmy, że każdy z nas twierdzi, że umie pływać. Gdybyśmy to zweryfikowali, okazałoby się, że zdecydowana większość utrzymuje się na wodzie, a nie pływa. Umiejętność utrzymywania się na wodzie jest bardzo przydatna – fakt, ale jeżeli podpłyniemy do kogoś, kogo chcemy uratować, może się okazać, że umiejętność utrzymywania się na wodzie nam nie wystarczy.

Aby skutecznie wyciągnąć tonącego z wody, należy najpierw zadbać o własne bezpieczeństwo. Ratownicy nie zawsze wskakują do wody, ale podpływają do poszkodowanego łódką i podają jakiś przedmiot, którego można się chwycić, np. linę czy koło ratunkowe. Przy bezpośrednim kontakcie tonący może odruchowo złapać ratownika tak, że go podtopi.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Zobacz więcej
Back to top button
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: