ZIELONA GÓRA:

W kapciach i szlafroku… na Wzgórza Piastowskie. Za nami spacer piżamowców!

Nocna wędrówka po Wzgórzach Piastowskich może nie jest niczym nadzwyczajnym. A co, jeśli odbywa się w piżamach? To nie oznacza, że ktoś lunatykuje albo cierpi na bezsenność. Po prostu bierze udział w Nocnym Spacerze Piżamowców!

Miłośnicy przechadzek w świetle księżyca spotkali się w sobotę przed Ogrodem Botanicznym. Motywem przewodnim spaceru była noc świętojańska i obserwacja świetlików.

Pamiętam, jak w zeszłym roku dzieci zobaczyły, jak latały świetliki. Słyszałem gdzieś z tłumu, że myślały, że te stworzenia nie istnieją, że są tylko z bajek. Około 40 minut będziemy spacerować po lesie z latarkami, później wracamy tutaj, około 23:00 będzie teatr poświęcony Nocy Kupały, nocy świętojańskiej. Pierwszy spacer był chyba 10 lat temu. Później, przez około 5 lat była przerwa. My przejęliśmy to z powrotem, dlatego to jest tak naprawdę szósty marsz, ale nasz ogrodowy – drugi.

Na miejscu spaceru pojawiło się mnóstwo zielonogórzan, oczywiście w szlafrokach, piżamach czy kostiumach postaci z bajek. Dlaczego wzięli udział w spacerze?

Po spacerze mieszkańcy przeszli do Ogrodu Botanicznego, gdzie teatr „Lalka w Trasie” zaprezentował widowisko teatralno-muzyczne „Beppo Śpioch i świetliki”. Wydarzenie miało również cel charytatywny, ponieważ w jego trakcie odbyła się zbiórka na rzecz Oli Mądry – jednej z podopiecznych stowarzyszenia „Warto jest pomagać”.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Zobacz więcej
Back to top button
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: