ZIELONA GÓRA:

Tak było (i jest) na Food Truck Fest!

Uliczne jedzenie przyciąga tłumy!

Pierożki na parze, frytki, burrito, kuchnia tajska, kurczak… A na popitkę – lemoniada, smoothie czy świeżo wyciskane soki. Te i wiele innych ciekawych smaków czeka na Placu Bohaterów na osoby głodne kulinarnych wrażeń.

Przekonajmy się, jakie jedzenie robi w Zielonej Górze największą furorę. A mieszkańcy nie są chyba szczególnie wybredni.


– Coś może orientalnego, coś z innych krajów. Bardzo sobie cenię, że Zielona Góra coś takiego organizuje. Widzę, że jest więcej miejsc do siedzenia, to jest super.

– Lubimy jeść ostre rzeczy i szukamy takiego jedzenia.
– Obawiałem się, że pójdę do jednej budki i już będę najedzony. Ale porcje są akurat tak zrobione, że można popróbować. Teraz planuję iść na kuchnię grecką.

Podniebienia ma też okazję podbić… kawa z dodatkiem pieprzu. Do mieszanki kawowych ziaren dorzucono odrobinę przyprawy, co być może da się łagodnie (lub ostrzej) wyczuć.

Z tłumu smakoszy cieszy się Bartosz Benewiat, współorganizator zlotu ciężarówek z jedzeniem.

Pogoda jest idealna na to, żeby wyjść, zjeść coś, bo nie pada, nie jest gorąco. I jednocześnie możemy sprawdzić więcej pozycji, bo jakby było 30, 40 stopni, to szybko uciekalibyśmy na jeziora. Mamy w centrum miasta szóstą edycję (Food Truck Fest – przyp.red). Jest bardzo fajnie, bo jest dużo ludzi, rodzin. Wszystkie budy cieszą się bardzo dużym powodzeniem. Wszędzie są kolejki, ale nie takie, żebyśmy stali nie wiadomo ile po porcje.Bartosz Benewiat

Food Truck Fest potrwa jeszcze do dziś (26.08). Startuje w południe, koniec – o 21:00.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Zobacz więcej
Back to top button
0:00
0:00
X

Zgłoszenie błędu w tekście

Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: