HOTLUBUSKIE:ZIELONA GÓRA:

Sylwester nie musi być traumą dla naszego czworonoga. Lekarz weterynarii radzi jak przetrwać najgłośniejszą noc w roku

Przed nami najgłośniejsza noc w roku. Towarzyszący jej huk fajerwerków nie jest jednak przez wszystkich lubiany. To często traumatyczna noc zwłaszcza dla naszych czworonożnych przyjaciół. Zwierzęta mają nawet 10 x lepszy słuch niż ludzie. Dźwięk fajerwerków mogą odbierać nawet jako bodziec bólowy.

Dlatego też często pojawia się panika i chowanie się czworonogów w sylwestra. Jak można pomóc naszym pupilom? O tym Mateusz Muszyński, lekarz weterynarii.

Jeśli mamy taką możliwość, to powinniśmy wydzielić osobne pomieszczenie. Z zamnkiętym i zasłoniętymi oknami. Niech będzie też wyciszone. Najczęściej jest to łazienka. Przebywanie tam pozwoli zwierzakom łagodniej znieść Sylwestra.

Jeśli jest to możliwe – przynajmniej jeden z właścicieli powinien tej nocy zostać w domu. To da zwierzakowi poczucie bezpieczeństwa. Czego zatem nie robić?

Nie powinniśmy naszego zwierzaka tulić i głaskać w takiej sytuacji. Bo nasz czworonóg myśli wtedy, że strach jest dobry. Zachowujmy się naturalnie, jakby nic się nie stało. 

To także wpłynie na zmniejszenie stresu u naszego pupila.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Zobacz więcej
Back to top button
0:00
0:00
X

Zgłoszenie błędu w tekście

Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: