ZIELONA GÓRA:

„Sala Szeptów” czeka na remont. Ruch miejski walczy o to w budżecie obywatelskim

Słyszeliście o podziemnej Zielonej Górze? Jeszcze sto lat temu w mieście rosło 750 hektarów winnic, co przekładało się na potężne – podziemne – leżakowanie wina w piwnicach. Jedną z ciekawszych piwnic jest ta świetnie położona w śródmieściu, bo przy ulicy Sowińskiego. Aż prosi się o zagospodarowanie – piszą przedstawiciele Ruchu Miejskiego Zielona Góra.

Nie czekając na decyzje władz miasta, chcemy przywrócić do życia pierwszą z wielu historyczną piwnicę winiarską. Nazwa „Sala Szeptów” wzięła się od niesamowitej akustyki tam panującej. Dlatego piwnica może stać się interesującym punktem na szlaku winiarskim miasta, ale także miejscem spotkań szeroko pojmowanej kultury muzyczno-wizualnej.

Świetna lokalizacja, wciąż miejski majątek, deficyt miejsc wspólnych/miejsc spotkań oraz potencjał turystyczny każą nam wierzyć, że to będzie bardzo potrzebna i udana inwestycja dla rozwoju kulturowego miasta – uważają społecznicy.

Potencjał „Sali Szeptów” ujawnił się 15 czerwca w dniu otwartych piwnic. Przez obiekt przewinęło się około 1,5 tysiąca osób. Ludzie byli zaskoczeni tak dużą, niewykorzystaną przestrzenią oraz jego historią. Winiarnię zbudował w XIX wieku Eduard Seidel, producent win i eksporter zielonogórskich winogron na dwór w Berlinie, inicjator obsadzenia miejskich ulic alejami drzew owocowych.

Ruch miejski wraz z obywatelami Zielonej Góry chce uczynić z tej piwnicy atrakcję turystyczną. Pamiętajmy, że turystyczne ożywienie miast wpływa na zamożność obywateli. Przez wieki marką Zielonej Góry było wino, a śladem tej przeszłości są właśnie piwnice.

– Zależy nam, by obiekt przy Sowińskiego tętnił życiem. To idealne miejsce na degustacje win i produktów regionalnych, ale też – ze względu na doskonałą akustykę – na koncerty, spektakle i wystawy – mówią pomysłodawcy zadania. – Nasz projekt mówi o remoncie wnętrza budynku, wymianie bramy oraz drzwi, a także wstawieniu do środka zabytkowych beczek z dawnej wytwórni braci Raetsch. Takie beczki jak i sama piwnica należą do miasta, czyli do nas – mieszkańców. Warto pokusić się też o posadzenie małej winnicy przed piwnicą, skwer z pięknym kasztanowcem jest spory i wciąż miejski.

Wspólnie zadbajmy o to miejsce, będące symbolem naszej tożsamości. Wyjątkowej – bo winnej – historii naszego miasta. Co niemniej ważne – nasz projekt remontu piwnicy winiarskiej wiąże się z ideą oddania miasta mieszkańcom.

Chcemy by wszyscy zielonogórzanie czuli się w niej gospodarzami. By każdy miał prawo nie tylko do uczestnictwa w imprezach w rodzaju dnia otwartych piwnic, ale by mógł zorganizować wystawę, happening albo koncert swojej kapeli.

– Głosujcie na remont „Sali Szeptów” przy ulicy Sowińskiego 3 – piwnicy winiarskiej z dużym potencjałem turystycznym – zachęcają społecznicy.

Zachęcamy innych autorów projektów do kontaktu z nami, by w Radiu Index opowiedzieć o swojej inicjatywie. Zgłaszajcie się do nas za pośrednictwem Facebooka, a także mailowo. Adres znajdziecie na portalu wZielonej.pl.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

SKOMENTUJ ARTYKUŁ

Tagi
Zobacz więcej
Back to top button
Close
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors:

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close