ZIELONA GÓRA:

Rynek „Pod Topolami” wolny od bazgrołów. Ich pogromcy wrócili do pracy

Pogromcy Bazgrołów znów chwycili za wałki, pędzle i wiadra z farbą. Odmalowali teren targowiska „Pod Topolami”. Do usunięcia były nie tylko napisy i rysunki malowane sprayem, ale również szpecące grafiki wykonane markerami.

Dwa tygodnie temu „Pogromcy” zmywali bazgroły z ekranów akustycznych na Trasie Północnej, a teraz wrócili do centrum miasta. Postanowili działać na zrewitalizowanym kilka lat temu rynku za deptakiem.

Pojawiły się tu straszne napisy, jakieś bzdurne hasła. Chcemy się tego pozbyć. Pogromcy Bazgrołów działają przede wszystkim tam, gdzie ludzie bywają, czyli na starówce. Ten punkt jest jeszcze strasznie pobazgrany. Mamy rękawiczki, farby, wałki, wykładzinę, którą kładziemy na chodnik, żeby nie została pochlapana od malowania. Zaklejamy taśmami tam, gdzie nie chcemy wejść farbą i działamy. Wcześniej odnawialiśmy tę ścianę, bo troszeczkę się sypie, malowaliśmy podkładem, żeby farba się trzymała.

Akcja odbyła się we współpracy z mieszkańcami. Chętni do pomocy podkreślali, że chcą dawać dobry przykład młodym zielonogórzanom.

Po czasowym zawieszeniu działalności Pogromcy Bazgrołów wracają do regularnych akcji. Będą je jeszcze ogłaszać.

Grupa, która podejmuje walkę z nielegalnym graffiti, działa w Zielonej Górze od trzech lat. W tym czasie zamalowała i wyczyściła wiele bohomazów w mieście, m.in. na Starym Rynku, przy alei Niepodległości i pod wiaduktem na ulicy Sulechowskiej.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Zobacz więcej
Back to top button
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: