LUBUSKIE:ZIELONA GÓRA:

Rademenez podsumowuje akcję “Milion rymów dla Ani”

Ponad 80 tysięcy złotych – z takim bilansem zakończyła się wyjątkowa akcja Rademeneza, który rapował nieprzerwanie przez 24 godziny. Wszystko dla Ani Orłowskiej zmagającej się z rdzeniowym zanikiem mięśni. I choć rymowanie się już skończyło, to przelewać pieniądze na rehabilitację dziewczynki nadal można. 

Radosław Rademenez Blonkowski nie jadł i nie spał przez ponad dobę. A mimo to rzucał rymami niczym z rękawa. Wszystko to ponoć dzięki wcześniejszym treningom.

Czuję, że gdyby nie te przygotowania, to bym tego po prostu nie zrobił. Fizycznie czułem się bajecznie. Nic mi nie przeszkadzało. Nie wiem tylko co zrobić żeby te struny głosowe dawały jeszcze dłużej radę.

Bo to właśnie struny głosowe zaczęły w pewnym momencie odmawiać współpracy. Tym razem, lekiem na ich niemoc, okazała się ciepła woda. I nieco bardziej melodyjny sposób rapowania. Co ciekawe na początku Rademenez chciał zebrać nieco ponad 20 tysięcy złotych. W trakcie rymowania zmienił jednak zdanie i poprzeczka poszła znacznie wyżej. Bo tak jak płynęły rymy, tak też wciąż wpływały pieniądze na leczenie dziewczynki. Nie brakowało również motywujących komentarzy.

Gdyby taki człowiek, który się wspina na Mount Everest lub inną wielką górę bądź robi inny szalony wyczyn, miał taką słuchawkę w uchu i słyszał takie komentarze, które ja mogłem czytać, to dwa razy szybciej by wszedł na górę. To wszystko dzięki Wam. Bardzo dziękuje za te wpłaty. To jest jakiś sztos. 88 tys. teraz jest na tej zbiórce. Fajnie by było, jakby zielony pasek na głównej zbiórce Ani zapełnił się do końca.

A żeby tak się stało wystarczy wejść na siepomaga.pl i wesprzeć zbiórkę poświęconą Ani Orłowskiej.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Zobacz więcej
Back to top button
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: