ZIELONA GÓRA:

Przegląd raz do roku może uratować życie. Zabezpieczmy się przed czadem

Sezon grzewczy to również sezon na kontrole instalacji w naszych domach. Jeśli sprawdzimy, czy funkcjonują właściwie, możemy uniknąć śmiertelnego zagrożenia – ulatniania się tlenku węgla, czyli czadu. Na co powinniśmy zwrócić uwagę?

Strażacy przypominają, żeby dbać o właściwy stan techniczny urządzeń grzewczych i przewodów kominowych.

Warto po pierwsze skorzystać z usług kominiarskich – sprawdzić drożność ciągów kominowych, również drożność ciągów odprowadzających powietrze z danego pomieszczenia. A więc sprawdzić, czy kratka wentylacyjna nie jest zapchana, zamknięta. Często w okresie zimowym, jeżeli jest nieprawidłowo wykonany nawiew, zimne powietrze wpada nam do mieszkania, więc kratki są zasłaniane workami, papierami. Powinniśmy sprawdzić, czy do takiej sytuacji nie doszło.

Warto też mieć czujkę czadu i zainstalować ją w odpowiednim miejscu w domu. Najlepszym miejscem na jej montaż są pomieszczenia, gdzie znajduje się źródło ciepła.

A więc łazienka, kuchnia, salon, ewentualnie tam, gdzie występuje kominek. I oczywiście pomieszczenia, gdzie mamy bezpośrednio postawiony tradycyjny piec do ogrzewania. Pamiętajmy, żeby zachować wysokość około 1-1,5 metra od podłogi. Na tej wysokości najlepiej zamontować czujkę – wtedy będzie ona najsprawniej działała.

Czujniki, które spełniają normy bezpieczeństwa, możemy kupić np. w sklepach budowlanych. Jeśli posiadamy urządzenie na baterie, pamiętajmy, żeby wymieniać te baterie raz do roku. Czujka może uruchomić alarm, jeśli wyczerpie się źródło zasilania.

W ostatnim roku straż pożarna w Zielonej Górze wyjeżdżała 15 razy do zdarzeń związanych z uruchomieniem czujnika czadu. Dzięki alarmowi nikt nie został poszkodowany. – To świadczy o tym, że czujki instalowane w domach jak najbardziej działają – przekonuje Arkadiusz Kaniak.

fot. mat. prasowe

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Zobacz więcej
Back to top button
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: