ZIELONA GÓRA:

Prezydent przy garach. Kubicki wywiązał się z licytacji WOŚP i serwował makaron [WIDEO]

Klimatyczna muzyka, letnia aura, a na stole… makaron po prezydencku. Bo właśnie takiego dania mogli skosztować zielonogórzanie, którzy wybrali się w czwartek do restauracji “Casa Mia”. W garach – i patelniach – mieszał sam Janusz Kubicki.

Włodarz naszego miasta wywiązał się w ten sposób z licytacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Po krótkim przeszkoleniu podaliśmy makaron. Wierzę w to, że wszystkim smakuje. Za chwilę muszę wracać do gotowania. Bo przypalę coś i dopiero będzie. Klienci są bardzo wymagający, potrafią też zareklamować danie. A tego bym sobie nie życzył.

Chętnych do spróbowania makaronu po prezydencku nie brakowało.

Bardzo dobry. Dobrze doprawiony. Tak jak trzeba. Nic dodać, nic ująć. 

Żeby Janusz Kubicki stanął przy garnkach, Marcin Polakiewicz musiał wygrać licytację WOŚP. Właściciela restauracji “Casa Mia” kosztowało to 3001 złotych. Co ciekawe – początkowo miało to być śniadanie.

Śniadanie nam się nie udało, pandemia pokrzyżowała plany. Ograniczenia, restrykcje. Teraz, kiedy możemy to zrobić, to wakacje. Nie chcieliśmy startować ze śniadaniami teraz. Zaprosiliśmy więc prezydenta, żeby pomógł nam ugotować makaron. We włoskiej odsłonie. Prezydent radzi sobie wyśmienicie. 

Dodajmy, że finalizacja licytacji WOŚP była też okazją do pomocy czworonogom. Makaronowy dochód przekazany zostanie na rzecz schroniska dla zwierząt bezdomnych w Zielonej Górze.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Zobacz więcej
Back to top button
0:00
0:00
X

Zgłoszenie błędu w tekście

Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: