ZIELONA GÓRA:

Perełka przy ulicy Tylnej [Nieznana Zielona Góra]

Dzisiejsza ul. Tylna (dawniej Hintergasse/Hinterstrasse) niegdyś była poza murami miasta, a jej zabudowa składała się z parterowych domów wykonanych z muru pruskiego z dachami krytymi gontem. W późniejszych latach te skromne domy były zastępowane nowocześniejszymi murowanymi z cegieł. Dziś ulica ta zlokalizowana jest w “zapomnianym rejonie miasta” i mało osób przypuszcza, że znajdują się tam jakieś wyjątkowe domy. Jednak warto się nią przejść, bo to właśnie przy ul. Tylnej 31 znajduje się budynek, który został wybudowany w 1796 r. i w stanie pierwotnym przetrwał do dnia dzisiejszego. To jeden z najciekawszych zabytków XVIII w. budownictwa naszego miasta

Cała posesja pod koniec XVII w. należała do postrzygacza sukna Christiana Gotlieba Gutschego. Jeszcze w 1788 r. na posesji znajdował się zupełnie inny budynek, który spełniał rolę mleczarni. Jednak w 17 lipca ww. roku przez Zieloną Górę przeszedł orkan, który zerwał z budynku dach w taki sposób, że doprowadził go do całkowitego stanu nieużywalności. Wówczas Gutsche postanowił wybudować nowy dom na swojej posesji. W zielonogórskich archiwum zachowały się plany budowlane tego budynku, dzięki czemu możemy zobaczyć jak niegdyś zostały rozplanowane pomieszczenia oraz wygląd piwnic, a także jak miały wyglądać fasady.

Barwny plan budowlany został sporządzony w 1796 r. przez bliżej nieustalonego architekta. Wg niego budynek miał zostać wybudowany w stylu barokowym na planie prostokąta. Miał to być dom parterowy z użytkowym poddaszem oraz dachem mansardowym. Środkowa fasada została zaakcentowana pozornym ryzalitem po środku którego znajdowało się wejście flankowane pilastrami wspierającymi gzyms. Nad samym wejściem umieszczona miała być facjata z pilastrami i trójkątnym tympanonem wewnątrz którego miało być umieszczone okienko tzw. “wole oko”. Podobne “wole oka” miały znajdować się w połaci dachu. W fasadzie bocznej miało zostać umieszczonych aż dziewiętnaście okien różnej wielkości. Pod budynkiem znajdowały się ogromne piwnice, które zostały przykryte sklepieniami krzyżowymi i kolebkowymi. Całość posesji została otoczona ogrodzeniem, a na całej posesji oprócz wspomnianego domu zlokalizowano jeszcze zabudowania gospodarcze, remizę oraz stajnie.

Pod koniec XIX w. właścicielem posesji była już gmina miejsca, a w budynku urządzono jedenaście mieszkań, które były przydzielone mniej zamożnym mieszkańcom miasta. Piwnice zaś były dzierżawione kupcom i winiarzom m. in. wielkim zielonogórskim firmom – Bucholza i Gremplera. Od 1914 r. w domu jedno z mieszkań wynajmowane było Gerardowi Fiedlerowi – kapelmistrzowi miejskiej orkiestry symfonicznej. Mieszkał on w nim, aż do 1945 r.

Budynek nie ucierpiał w czasie II wojny światowej, a po jej zakończeniu zlokalizowano w nim mieszkania komunalne, które istnieją w nim do dzisiaj. Budynek został bardzo szybko zauważony przez służby konserwatorskie naszego miasta, które już w 1957 r. wpisały go do rejestru zabytków. Dzięki temu w latach 1958-1959 budynek został poddany kapitalnemu remontowi. Ciekawostką jest fakt, że w budynku po wojnie wraz ze swoją rodziną zamieszkiwał ówczesny Wojewódzki Konserwator Zabytków Stanisław Kowalski – ojciec słynnego artysty kabaretowego Tomasza Kowalskiego. Pomimo usilnych starań Pana Kowalskiego o dodatkowe remonty tego budynku nigdy, w czasach PRL, nie było środków ani chęci na jego wyremontowanie. Obecnie budynek w nieco zmienionej formie przetrwał do dziś (przebudowano nieco dach gospodarując tzw. loggie oraz zniknęły okna w połaci dachowej, zamurowano kilkanaście okien w fasadzie bocznej). Dom nie jest w żaden sposób zabezpieczony i każdy może do niego wejść.

 

Tekst:
dr Grzegorz Biszczanik – historyk, filokartysta, znawca dziejów Zielonej Góry

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

SKOMENTUJ ARTYKUŁ

Tagi
Zobacz więcej
Back to top button
Close
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: