ZIELONA GÓRA:

”Norwid” – windykator zaczne od września.

Skąd taka decyzja? O tym Anna Polus, wicedyrektor placówki. – Po pierwsze w maju umożliwiliśmy oddawanie przetrzymywanych książek bez żadnych konsekwencji. Niestety niewielu skorzystało z tej formy rozliczenia się z nami. Postanowiliśmy więc powierzyć wszystkie te zaległości firmie, która w bardzo skuteczny sposób je wydobędzie. Będzie to firma windykacyjna, która odzyska dla nas książki i pieniądze –  wyjaśnia Anna Polus.
 
Wicedyrektor zauważyła, że zawrotna kwota, która winni są bibliotece przetrzymujący książki mogłaby zostać dobrze spożytkowana. – Tych, którzy zalegają nam z książkami jest już ponad 2,7 tys. osób. Jeżeli policzylibyśmy kary, które powinni oni wpłacić do budżetu biblioteki uzbierałaby się kwota 130 tys. zł. Za tę kwotę bylibyśmy w stanie kupić tak dużą liczbę nowości, że nasi czytelnicy byliby usatysfakcjonowani co najmniej przez dwa lata – twierdzi wicedyrektor.
 
Anna Polus nieoficjalnie zdradziła, że największa odnotowana w Polsce kara za przetrzymanie zbiorów bibliotecznych wyniosła 13 tys, złotych. I została zapłacona.

Autor: Daria Kubasiewicz

Zobacz więcej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back to top button
0:00
0:00
X