ZIELONA GÓRA:

Nieśmiertelna klasyka rządzi na Winobraniu! Dlaczego właśnie ci artyści?

Tegoroczne Winobranie odbędzie się już naprawdę niedługo. Zanim jednak Bachus przejmie klucze od bram miasta i rozpocznie się zabawa, przybliżymy kulisy dni Zielonej Góry.

Wiadomo już, że gwiazdami imprezy mają być artyści popularni w latach 80. i 90. – Bad Boys Blue i Savage. Wystąpi również LemON, Michał Szpak czy Luxtorpeda. Co zdecydowało o takim, a nie innym doborze artystów? Ujawnia Agata Miedzińska, dyrektor Zielonogórskiego Ośrodka Kultury.

Po pierwsze – wiemy już, jacy artyści w Zielonej Górze byli. Albo też nie byli bardzo niedawno w okolicach Zielonej Góry, bo przecież jeździmy na różne koncerty. Z drugiej strony, to nasze rokroczne pytanie do zielonogórzan – kogo chcielibyście zobaczyć na Winobraniu? I to jest świetne narzędzie, ponieważ poza tymi tuzami, artystami znanymi i bardzo lubianymi, pojawiają się czasami takie nazwiska, że zastanawiamy się, kto to jest. I na przykład okazuje się, że jest to jakiś młody artysta, który pojawił się w jednym z programów telewizyjnych. Niekoniecznie wygrał, ale zaczarował. Albo jest to jakiś youtuber i młodzież też bardzo o youtuberów prosi.Agata Miedzińska

Początek Winobrania będzie jednak klasyczny i to w dosłownym znaczeniu tego słowa. Jako pierwsi koncert na dużej scenie dadzą bowiem zielonogórscy filharmonicy. O programie koncertu mówi dyrektor filharmonii, Czesław Grabowski.

Usłyszymy i muzykę klasyczną, i rozrywkową, i filmową. Rozpoczniemy – tyle mogę w tej chwili zdradzić – polonezem Kilara, bo uważam, że takie święto naszego wspaniałego miasta należy rozpocząć wspaniale, uroczyście.Czesław Grabowski

Koncert pt. „Barwy symfoniczne” w wykonaniu Filharmonii Zielonogórskiej zabrzmi w pierwszym dniu Winobrania, 7 września o godzinie 20:00. A całe dni Zielonej Góry potrwają do 15 września.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

SKOMENTUJ ARTYKUŁ

Tagi
Zobacz więcej
Back to top button
Close
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: