ZIELONA GÓRA:

LUMEL – najpopularniejsza marka w Polsce [Nieznana Zielona Góra, odc. 5]

Reinhard Wolff, właściciel Fabryki Sukna przy dawnej Breslauerstrasse (dziś ul. Wrocławska), na początku XX wieku postanawia rozbudować swój dobrze prosperujący zakład. W tym celu buduje przędzalnie przy Bismarckstrasse 1 (dziś ul. Sulechowska) według projektu grünberskiego przedsiębiorcy budowlanego Karla Lorenza. Zakład kilkukrotnie jest rozbudowywany, ale nie ma on przed sobą włókienniczej przyszłości i zostaje wchłonięty przez Deutsche Wollenwaren Manufaktur.

W czasie II wojny światowej budynki zostają przejęte przez spółkę Dynamit-Aktien-Gesellschaft, która uruchamia w nich produkcję (trwającą do 1945 roku) zapalników do bomb lotniczych i pocisków artyleryjskich. Wycofujące się w 1945 roku wojska niemieckie demontują całe wyposażenie fabryki i wywożą je w głąb Niemiec.

Po wojnie do pozostawionych budynków wprowadziły się trzy instytucje: Centrala Tekstylna, Okręgowy Zespół Spichrzów Zbożowych z siedzibą w Poznaniu i Warsztaty Szkolne Zasadniczej Szkoły Zawodowej. Jednak nie zajęły ich zbyt długo.

W związku z wielkim zapotrzebowaniem na przyrządy pomiarowe i brakiem możliwości rozbudowy zakładów w Warszawie, w dniu 7 listopada 1953 roku powstały Zielonogórskie Zakłady Wytwórcze Mierników Elektrycznych A-21. W 1958 roku zakłady przemianowano na Lubuskie Zakłady Aparatów Elektrycznych LUMEL. W czasach PRL produkowane w zielonogórskim LUMELU multimetry były najczęściej spotykanymi przyrządami spotykanymi w kraju. To właśnie w LUMELU produkowano wskaźniki do Syrenek i Warszaw!

Produkcja aparatury pomiarowej nieprzerwanie trwa do dziś w Zielonej Górze. Aktualnie LUMEL S.A. jest najbardziej rozpoznawalną i popularną marką z naszego miasta.

Miałem okazję, z dachu biurowca oraz zakładów produkcyjnych LUMELU, zobaczyć panoramę miasta. Widoki zapierały dech w piersiach!

Specjalne podziękowania kieruję w stronę Dinesha Musalekara, dzięki niemu mogłem porównać przeszłość z teraźniejszością / Special thanks go to Dinesh Musalekar, thanks to him I could compare the past with the present. Thank you very much.

Tekst i zdjęcia:
dr Grzegorz Biszczanik – historyk, filokartysta, znawca dziejów Zielonej Góry

Pocztówki ze zbiorów Autora.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Tagi
Zobacz więcej

Powiązane artykuły

Close
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors:

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close