ZIELONA GÓRA:

Gorzów nocą bez procentów. Zakaz potrzebny też w Zielonej Górze?

Radni Gorzowa na ostatniej sesji rady miasta przyjęli uchwałę o zakazie sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych. Nie będzie on dostępny między 23:00 a 6:00 w sklepach i na stacjach benzynowych. Uzasadnieniem decyzji jest to, że w Gorzowie narasta problem alkoholowy. Coraz więcej rodzin zgłasza się na terapię, brakuje też miejsc na detoksie.

Zakaz poparło środowisko terapeutów i Miejska Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Czy podobnego rozwiązania potrzebuje także Zielona Góra? W ocenie radnego Andrzeja Brachmańskiego – bardziej to zaszkodzi, niż pomoże.

Myślę, że to jest złe rozwiązanie, bo zaraz z powrotem meliniarstwo nam się rozwinie. Być może ograniczenie ilości punktów sprzedaży w godzinach nocnych to jest jakieś rozwiązanie. Trudno powiedzieć. W świecie funkcjonują różne modele. Jak wszyscy wiedzą, Skandynawowie bardzo ograniczają ilość punktów sprzedaży. Jeżeli mówimy o zwalczaniu alkoholizmu, to wolałbym, żeby państwo regulowało to cenami. Podnoszenie akcyzy na piwo to jest jeden krok i drugi to zakaz sprzedaży alkoholu w tak zwanych “małpkach”. Nie wiem czy państwo wiecie, że w Polsce dziennie między godziną 6:00 a 10:00 sprzedają się trzy miliony “małpek”. To policzyła Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.Andrzej Brachmański, członek Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Zielonej Górze

Podzielone są zdania mieszkańców. Jedni uznają zakaz za dobry, inni zwracają uwagę, że nie rozwiąże problemu.

Zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w Gorzowie wejdzie w życie jeszcze w tym roku. Nie będzie dotyczył pubów, restauracji i dyskotek. Podobne ograniczenia wprowadziły również inne miasta: Łódź, Olsztyn i Piotrków Trybunalski.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

SKOMENTUJ ARTYKUŁ

Tagi
Zobacz więcej
Back to top button
Close
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: