ZIELONA GÓRA:

Fryzura i makijaż przed sylwestrem: czy chętnie odwiedzamy salony?

Od dziś obowiązują ograniczenia w działalności punktów usługowych, m.in. salonów fryzjerskich i kosmetycznych. Funkcjonują one w reżimie sanitarnym. Dodatkowo rząd zaleca, abyśmy ograniczyli przemieszczanie się w sylwestra, przez co odwołano już wiele imprez. Jak przekłada się to na zainteresowanie usługami fryzjerskimi czy zapisami na makijaż?

Anna Błażejewska-Gruza przyznaje, że przed tegorocznym sylwestrem klientek jest mniej. – Do tej pory trzy wizażystki były zajęte tego samego dnia i nie było jak wpisać kolejnej osoby – mówi makijażystka.

Teraz jedna osoba ma jakieś 2-3 makijaże, ale nie wiem, czy to jest jeszcze aktualne. Więc na pewno jest dużo mniej ludzi, dużo mniej chętnych osób na makijaże. Jest to troszkę smutne, ale mam nadzieję, że to wszystko pójdzie do przodu i będzie lepiej.

A jak radzą sobie fryzjerzy? Tu również obostrzenia epidemiczne mocno wpłynęły na sytuację.

Przed sylwestrem w porównaniu z poprzednimi latami jednak jest dość tragiczne. Styczeń, luty i marzec w usługach fryzjerskich i kosmetycznych to były zawsze dość fajne miesiące, bo były studniówki, bale, karnawał. Tak samo czas przedświąteczny. Myślę, że w tym roku i w roku, który niedługo rozpoczniemy, nie będziemy mogli powiedzieć tego samego. Kiedyś kalendarz na sylwestra miałyśmy wypełniony już we wrześniu, teraz jest naprawdę gorzej, ale mam nadzieję, że damy radę.

Obie panie uważają, że reżim sanitarny z powodu epidemii nie zmienił wiele w branży urodowej. Higiena w salonach zawsze była ważna. Teraz makijażystki i fryzjerki zużywają jednak więcej środków ochrony, np. rękawiczek. Podczas niektórych usług dodatkowa ochrona (np. noszenie maseczek) obowiązuje także klientki.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Zobacz więcej
Back to top button
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: