HOTZIELONA GÓRA:ŻUŻEL:

Eksperci mają głos. Jaka siła Falubazu w wersji 2021?

RM Solar Falubaz z Matejem Žagarem i Maksem Fricke na pokładzie powalczy o ligowe punkty w przyszłorocznej PGE Ekstralidze. Na co będzie stać ekipę Piotra Żyty w nowym wydaniu?

Odpowiedzi szukali nasi eksperci: były żużlowy menadżer Jacek Frątczak, dziennikarz TVP3 Gorzów Andrzej Loch oraz nasz redakcyjny kolega Maciej Noskowicz.

Frątczak krytycznie wypowiedział się o pracy działaczy Falubazu na rynku transferowym. Nasz ekspert uważa, że zielonogórzanie nie powinni dopuścić do odejścia Martina Vaculika. Nie zgadza się też z narracją klubu, że Słowak odszedł, bo przyjaźni się z Bartoszem Zmarzlikiem.

W życiu zawodowym, zawodowego sportowca największym przyjacielem zawsze jest bilet Narodowego Banku Polskiego i po co zakłamywać tę rzeczywistość? Chodzi się do pracy, żeby zarabiać pieniądze. Obecność przyjaciela ma tu wtórne znaczenie. Ktoś w mojej ocenie coś przegapił. Strata Martina Vaculika jest niepowetowana.

Zielonogórzanie duże straty względem minionego sezonu ponieśli w formacji juniorskiej. Eksperci zastanawiali się, czy Falubaz powinien sięgnąć po juniorów z zewnątrz. W klubie są zawodnicy niemal bez ligowego doświadczenia, a już na pewno nie na poziomie PGE Ekstraligi. Andrzej Loch uważa, że Falubaz popełnił błąd, nie dając wcześniej szans tym, na których barkach spocznie teraz walka o ligowe punkty – Jakubowi Osyczce i Fabianowi Ragusowi.

Tak bardzo skupiono się, żeby w ubiegłym sezonie podtrzymać dobrą formę startową Tondera, Pawliczaka i Krakowiaka, że eksploatowano ich we wszystkich możliwych zawodach młodzieżowych, zabierając okazję do startu Osyczce i Ragusowi. Dopiero w końcówce sezonu oni mogli wystartować w większej ilości zawodów młodzieżowych. Nie ma na rynku zawodników, po których moglibyśmy sięgnąć. Trzeba liczyć, że któryś dźwignie ten ciężar. Głównie mam na myśli ciężar psychiczny.

Czwarty zespół minionych rozgrywek wraz z grudziądzanami i torunianami na papierze oceniany jest najniżej. Do tej tezy przychyla się Maciej Noskowicz.

Liga 5+3, czyli Częstochowa, Wrocław, Gorzów, Lublin i Leszno walczyć będzie o play-offy, a Toruń, Grudziądz i niestety Zielona Góra będzie walczyć o uniknięcie ostatniego miejsca. Chciałbym, żeby Falubaz postraszył, a nóż sprawi niespodziankę. Ile byśmy dali, żeby walczyli o play-off, przynajmniej przez pewną część sezonu. Kto wie, jak się ułoży kalendarz.

Więcej analiz w całej rozmowie, którą zobaczycie na portalu wZielonej.pl.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Zobacz więcej
Back to top button
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: