ZIELONA GÓRA:

Dlaczego Biedroniowi ma się udać? Mówi liderka Wiosny w regionie

Podpisanie w całości karty praw podstawowych Unii Europejskiej, wspólna polityka energetyczna, wizowa i obronna, program walki z nowotworami, a także negocjowanie jednolitych cen leków w całej wspólnocie – z tymi hasłami idzie do Parlamentu Europejskiego “Wiosna” Roberta Biedronia.

Liderką ugrupowania w regionie jest Anita Kucharska-Dziedzic, miejska radna, która w ubiegłym roku ubiegała się również o fotel prezydenta Zielonej Góry. W Parlamencie Europejskim chciałaby zająć się edukacją.

Jeżeli dostanę się do Parlamentu Europejskiego, to moim zadaniem będzie przede wszystkim zafunkcjonować w komisji edukacji. Chodzi o to, by zadbać o jednolite standardy edukacyjne w całej Europie, dotyczące edukacji antydyskryminacyjnej, antyprzemocowej. Problemy z brakiem takiej edukacji są dramatyczne.dr Anita Kucharska-Dziedzic, Wiosna

Ogólnopolskie, przedwyborcze sondaże sytuują „Wiosnę” na trzecim miejscu. W przeszłości znane postaci takie jak: Janusz Palikot czy Ryszard Petru nie dźwigały zaufania, jakim obdarzali ich wyborcy. Dlaczego w przypadku Biedronia i jego ugrupowania ma być inaczej? Kucharska-Dziedzic, twierdzi, że kluczem jest to, iż Biedroń w każdym regionie stawia na autorytety lokalne.

Przepraszam, nie będę fałszywie skromna, ale wszyscy w Zielonej Górze albo prawie wszyscy czy też wielu ludzi wie, że od 20 lat pracuję w “pozarządówce” i tematyka obywateli, ich potrzeb i bolączek jest mi bliska i udowodniłam, że jeżeli się czegoś podejmuję, to doprowadzam to do końca. Nie pomagam ludziom tylko po to, żeby zaistnieć w mediach, tylko, żeby tam pomoc była skuteczna. Robert Biedroń otacza się ekspertami, ludźmi z organizacji pozarządowych.dr Anita Kucharska-Dziedzic, Wiosna

Więcej o tym w całej Rozmowie na 96 FM na portalu wZielonej.pl i na radiowym Facebooku.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

SKOMENTUJ ARTYKUŁ

Tagi
Zobacz więcej
Back to top button
Close
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: