ZIELONA GÓRA:

Dawne atelier fotograficzne [Nieznana Zielona Góra]

Przy ul. Jedności 22, A-B (dawniej Berlinerstrasse 91) stoi niepozornie wyglądający budynek, który nie posiada wielu zdobień architektonicznych i nie wyróżnia się wśród zabudowań tej części miasta. Jednak w tym przypadku zdecydowanie ciekawsze jest jego przeznaczenie, gdyż było to jedno z najdłużej działających atelier fotograficznych w przedwojennym mieście. Przez większość jego istnienia pracował w nim Richard OYE, który pomimo swojego fachu… unikał robienia sobie zdjęć i prawie nikt go na fotografii nie widział. Do dzisiaj.

Cała posesja w poł. XIX w. należała do Gustava Schwarza, który zajmował się wykonywaniem litografii, a następnie w budynku miał swoje atelier fotograficzne. Pierwotnie budynek wyglądał zdecydowanie inaczej niż ten, który możemy zauważyć dzisiaj. Był to jednokondygnacyjny podpiwniczony budynek wykonany z cegieł i otynkowany, wybudowany na planie zbliżonym do prostokąta. Posiadał trzy wejścia – pierwsze od strony dzisiejszej ul. Jedności, drugie od strony dzisiejszych budynków sądowych oraz trzecie w bocznej fasadzie. W zielonogórskim archiwum pierwszy plan budowlany datowany jest na 1854 r. i uwidoczniono na nim przystosowanie domu na cele nowo powstałego atelier litograficznego. W 1863 r. Schwarz postanowił stworzyć swoją pierwszą reklamę, która miała znajdować się na ścianie… nadbudówki.

Kolejna, zdecydowanie większa rozbudowa nastąpiła w 1868 r., kiedy to Schwarz postanowił dobudować jeszcze jedną kondygnację w kamienicy od strony dzisiejszego Sądu. Ogromną ciekawostką jest fakt, że projektant z niesamowitą pieczołowitością zaznaczył fragmenty wyposażenia, a nawet ozdobił… piece kaflowe. Tak powstał budynek, który możemy podziwiać do dzisiaj.

Późniejszym najemcą atelier został Herman Oberlander, wykonawca doskonałych zdjęć gabinetowych, który przeniósł się w później w inny rejon miasta. Następnie swoje życie prywatne i zawodowe z tym miejscem związał właśnie Richard Oye, który pod tym adresem pojawia się pierwszy raz w książkach adresowych w 1909 r. To właśnie on zlecił kolejne rozbudowy budynku, polegające na powiększeniu swojego atelier oraz zmian architektonicznych w bryle budynku m. in. poprzez dodanie okien nad bocznym wejściem do kamienicy, gdzie mieściło się atelier. W 1915 r. postanowił także dodać delikatne detale architektoniczne nad tymże wejściem oraz dodać swoje reklamy na specjalnie wyznaczonym pod ten cel miejscu. Postanowił także odprowadzić deszczówkę ze swojej posesji i zobowiązał się do pokrycia kosztów w wysokości 2/3 całej inwestycji.

Richarda Oye w swoim atelier wykonywał klasyczne zdjęć oraz odbitki fotograficzne. Prócz tego specjalizował się w artystycznie malowanych portretach w dowolnych miejscach w akwareli i technice olejnej. Prowadził także komis i sprzedaż aparatów fotograficznych oraz materiałów do fotografii amatorskiej. Był ulubionym fotografem żołnierzy stacjonujących w obu wojnach światowych w Grünbergu oraz etatowym fotografem szkoły Bahnschützu (Straży Ochrony Kolei) i jednostki wojskowej stacjonującej w Rothenburgu (Czerwieńsku). Wykonywał także na zamówienie pocztówki fotograficzne, które wydawane były w bardzo niskich nakładach, które dodatkowo sygnował swoimi pieczęciami, dlatego też są szczególnie cenione wśród filokartystów. Swoje atelier prowadził najprawdopodobniej do 1943 r., gdyż po tym roku pomimo niezmienionej nazwy „Atelier Rich. Oye” nowym właścicielem był H. Konwicke.

Pomimo wykonywania wielu zdjęć i widokówek sam nie fotografował się zbyt często. Dlatego niesamowicie cennym znaleziskiem jest widokówka wykonana w jego atelier, na której uwidocznił się na fotografii, którą przesłał, podpisując swoim pełnym imieniem i nazwiskiem, następnie do swojego brata Hugo Oye zamieszkałego Langenbergu w Nadrenii.

Wracając jednak do posesji….Po wojnie budynki zostały zaadaptowane na mieszkania lokatorskie, co spowodowało przebudowanie pomieszczeń wewnątrz oraz wymianę dawnych, zabytkowych pieców kaflowych na nowe bez zdobień. Część dawnych wejść została także zamurowana. Obecnie w dawnym domu i atelier Richarda Oye znajdują się mieszkania, salon optyczny oraz siedziba zielonogórskiego Polskiego Czerwonego Krzyża.

Jeśli interesują Was dawne zdjęcia lub wygląd przedwojennego atelier z naszego miasta, to zapraszam do Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze, gdzie można oglądać wystawę pt. „Dawne zielonogórskie atelier fotograficzne 1858-1945” ze zbiorów dr. Bartłomieja Gruszki. Kuratelę sprawuje dr Alina Polak-Woźniak.

Tekst:
dr Grzegorz Biszczanik – historyk, filokartysta, znawca dziejów Zielonej Góry

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

SKOMENTUJ ARTYKUŁ

Tagi
Zobacz więcej
Back to top button
Close
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors:

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close