AZS:UCZELNIA:ZIELONA GÓRA:

Bez nerwówki się nie obeszło, ale AZS wygrywa! [WIDEO]

Piąte zwycięstwo w I lidze PKM Zachód AZS-u Uniwersytetu Zielonogórskiego! W sobotę akademicy pokonali UKS GOKiS Kąty Wrocławskie 29:28 (18:15).

Akademicy zapowiadali walkę o pełną pulę, tym bardziej, że w pierwszej rundzie, w Kątach Wrocławskich zdołali wygrać. Drugą rundę rywale mają jednak bardzo udaną, czego dowodem były m.in. wyjazdowe zwycięstwa – po rzutach karnych z Siódemką Miedzią Legnica i we Wrocławiu ze Śląskiem.

W Zielonej Górze piorunujący początek mieli jednak gospodarze. Zabójcze kontry Kacpra Kiersnowskiego, Cypriana Kociszewskiego oraz dwie udane akcje Huberta Kulińskiego sprawiły, że w szóstej minucie AZS prowadził 6:1. Goście szybko poprosili o czas. Później gra się wyrównała, ale do przerwy akademicy mieli trzy bramki przewagi.

Początek drugiej połowy lepszy w wykonaniu gości. W 35 minucie zrobiło się nerwowo, bo po golu Sebastiana Ostrówki z przewagi zielonogórzan nie zostało nic. Był remis po 19 i tym razem szybko czas wziął trener Ireneusz Łuczak.

AZS zdołał szybko wrócić na prowadzenie, później miał nawet pięciobramkową przewagę, ale w ostatnich minutach znów zaczęła ona topnieć. Akademicy mieli kilka minut rzutowej niemocy, którą ważną bramką przełamał Cyprian Kociszewski, ostatecznie zielonogórzanie wygrali jednym trafieniem.

Mecz cały czas pod kontrolą, choć w pewnym momencie rywal doszedł. Te odpowiednie tory się pojawiły się jednak u nas, fajnie wskoczyliśmy na nie i zaczęliśmy jechać tak, jak powinniśmy. I konsekwentnie. Wiadomo, nie ma meczów, w których nie popełnia się błędów. My ich dzisiaj jednak popełniliśmy mniej.Cyprian Kociszewski, PKM Zachód AZS UZ

Do końca sezonu zostały dwa spotkania – wyjazdowe w Lesznie z Realem Astromalem i domowe z Borem Oborniki Śląskie. – Założenie w dalszym ciągu jest takie same. W trzech ostatnich meczach chcielibyśmy zdobyć 9 punktów – podkreślił Ireneusz Łuczak. Więcej wypowiedzi pomeczowych w materiale wideo.

Zobacz więcej
Back to top button
X