WINOBRANIEZIELONA GÓRA:ŻUŻEL:

75-lecie Falubazu: By trafić do szkółki… głodował tydzień!

W trakcie Winobrania codziennie o 18:00 rozmawiamy z przedstawicielami Falubazu. Byłymi i obecnymi. W niedzielę winboraniowe studio Radia Index odwiedził Andrzej Skoniecki.

Żużlowiec licencję zdał w 1979 roku, a startował na początku lat 80’. I choć w niektórych archiwach widnieje jako Skonecki, w rzeczywistości nazywa się Andrzej Skoniecki. Nam tłumaczył, skąd ta pomyłka.

Ludwik Jaskulski wołał na mnie Skonecki, a nie Skoniecki. Tak też podawał do składu drużyn. Odbierała mnie na porodówce żona byłego żużlowca, a matką chrzestną została mama Zbyszka Marcinkowskiego.

Na żużlu jeździł krótko, ale zanim trafił do szkółki musiał przekonać rodziców, a to łatwe nie było.

Tydzień głodówki był w domu. Rodzice się wystraszyli i w końcu podpisali. Strasznie uparty byłem. Ojciec chodził na żużel, ale mama w żadnym wypadku.

Przełom lat 70’ i 80’ to wysyp wielu utalentowanych zawodników w Zielonej Górze. Na treningu zaciekle walczono o miejsce w składzie. Z kim zaczynał nasz gość?

Wtedy był straszny wysyp. Ciężko było się dostać do składu. Maciej Jaworek, Janek Krzystyniak, Alfred Krzystyniak, Wiesiu Pawlak. Trening był jak mecz.

Cała rozmowa na wZielonej.pl. Dziś o 18:00 naszym gościem będzie Andrzej Huszcza.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Zobacz więcej
Back to top button
0:00
0:00
X

Zgłoszenie błędu w tekście

Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: